RSS

Archiwa tagu: Styl wiktoriański

Klejenie ramek modelu okna wiktoriańskiego w skali 1:12

We wpisie z dnia 24 kwietnia rozpocząłem omawianie procesu wykonania modelu okna wiktoriańskiego w skali 1:12. Przedstawiłem wówczas koncepcję przyrządu do ciecia poprzecznego i nacinania wzdłużnego przy pomocy piłki „japońskiej”. Tak więc skłoniłem się w kierunku ręcznego przygotowania elementów. Przyjdzie czas na omówienie innego sposobu, ale tym czasem trzymajmy się przyjętego toku rozumowania. Przyrząd, o którym mówiłem przedstawiam na rysunku nr 1.

Przyrzad uniwersalny - przecinanie listwy.108

Rysunek nr 1 Przyrząd do przecinania i nacinania listewek

Oczywiście nie narzucam nikomu szczegółów w postaci wymiarów, zastosowanych materiałów, szczegółów rozwiązania, ale podkreślam raz jeszcze, wszystkie rysunki udostępniam bezpłatnie.

Teraz czas na wyjaśnienie przyczyny, dla której tyle czasu poświęcam problemowi BARDZO DOKŁADNEGO przycięcia listew. Rozpatrzmy to na przykładzie. Na rysunku 2 pokazuje listewkę 5×5 mm, którą celowo narysowałem z pochyleniem płaszczyzny cięcia o 3°. Jestem głęboko przekonany, że przy tzw. „cięciu na oko” jest to minimum błędu.

Zły kąt

Rysunek 2 Listwa przycięta pod złym kątem

Podczas montażu, bazujemy zazwyczaj na dopasowywaniu płaszczyzn ciecia i dlatego na rysunku 3 pokazuję efekt takiego łączenia. Proszę przyjrzeć się dokładnie, jak krzywa jest ta ramka.

Read the rest of this entry »

Reklamy
 

Tagi: , , , , , , , ,

Szczypta przyjemności w impasie, czyli zaczynamy prace przy oknie wiktoriańskim w skali 1:12


Zbyt wiele spraw wali się na głowę. Czasami nie wiadomo w co ręce włożyć, a tu jeszcze internet się wysypał i sygnał mam tak zwany „adekwatny”. Nie wierzcie w oferty!!!! No cóż, kupiłem Syrenkę z lat 80-tych, teraz wymienię silnik, jutro karoserię, po jutrze koła i może jakoś pojadę.

W ostatnim wpisie, zająłem się pilarką  o zmiennym kącie ustawienia tarczy. Cały szczęśliwy wysłałem zapytania ofertowe do potencjalnych wykonawców i okazało się, że to co im wysłałem – nie jest technologiczne. Nie mam zamiaru ukrywać, że trafił mnie przysłowiowy. Postanowiłem to wszystko przeanalizować raz jeszcze i stwierdzam jednoznacznie, że kozie bliżej do bydlęcia nim wam (przez małe „w”) panowie (przez małe „p”) wykonawcy do kiepskiego fachowca!!!! Tak czy siak, straciłem dwa tygodnie, aby dojść do punku wyjścia. Impas, zwyczajny IMPAS!!!

Dzięki Bogu, Panowie z IGUS-a, utwierdzili mnie w przekonaniu, że jednak moja koncepcja jest słuszna. Co prawda zasugerowali mi łożyskowanie przegubowe, ale w moim przypadku, takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę.

Drogi Oglądaczu, dziś dla odmiany, zajmiemy się wykonaniem oprzyrządowania, które ułatwi Ci (nam), wykonanie okna wiktoriańskiego.

Zapyta ktoś, a gdzie przyjemność?

A, przyjemność, będzie realizowana w dwójnasób. Po pierwsze, przedstawię różne warianty, a po drugie, pokażę, na czym polegają możliwości oprogramowania Alibre wspomaganego przez specjalistyczne dodatki, a w tym konkretnym przypadku KeyShot3.

Tak więc zaczynamy od pojedynczego okna w stylu wiktoriańskim w skali 1:12, które pokazuje rysunek 1

Grupa okna wiktoriańskiego pojedyńczego

Rysunek 1. Okno wiktoriańskie

Czas na przyjemność, czyli ten sam rysunek po renderingu. Wybrałem kolor zielony, ale równie dobrze, może być biały albo niebieski, albo jaki się chce – rysunek 2.

Złozenie okna pojedyńczego 60x150.24

Rysunek 2 Okno wiktoriańskie w kolorze zielonym

Nas akurat dzisiaj, interesować będzie jedynie część ruchoma, czyli ta, którą pokazuję na rysunku 3.

Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Drzwi wiktoriańskie w skali… nieodpowiedniej dla dzisiejszej pogody

Tytuł dziś przewrotny, jak pogoda. Bo to niby wiosna, a za oknem to co widać. Prace projektowe nad wyrzynarka trwają, Projekt pilarki w nowej wersji dojrzewa, inne koncepcje czekają grzecznie w kolejce, no to może dziś jakoś lekko.

Sam już nie wiem, czy to, że Alibre daje mi takie możliwości, to dobrze, czy źle. Nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję o wyższości Świąt Wielkanocnych nad….itd, ale skoro lubię projektować, to chyba dobrze, tylko dlaczego ciągnie do miniaturyzacji jak wilka do lasu? Nic tylko ciągłe poszukiwania sposobu zminiaturyzowania czegoś, przy jednoczesnym zachowaniu wymogu precyzji, na etapie wykonawstwa.

Przecież można tak jak to proponuje się na wielu stronach internetowych, Ot, weź sklejkę wytnij kilka otworów i powiedz, oto mam ścianę z oknami. Można i tak, tyle, że jakoś nikomu nie chce się wtykać patyka w ziemię i poszukiwać odpowiedzi na pytanie o godzinę. Jakoś wolimy wziąć do ręki coś zrobionego z namaszczeniem, zamiast tego co jest kiepską podróbką.

Skoro tak, no to niech wszystkie detale, które w modelarstwie wykonujemy, dla siebie, lub kogoś bliskiego i najdroższego na świecie, wyglądają tak, abyśmy nie zarazili Ich, tolerancją dla erzacu i „udawactwa”.

Dziś będzie o drzwiach. Skoro rozpocząłem kiedyś tam, wątek wiktoriański, to postarajmy się dokończyć dzieła, choć to śmieszne stwierdzenie, bo tego skończyć się nie da.

W swoim projekcie pałacyku wiktoriańskiego, pokazałem pewne elementy, które ciągle nazywam „elementami stałymi”, bowiem wystąpią w każdym modelu jaki będziemy chcieli zbudować. Dlatego warto stworzyć coś w rodzaju biblioteki takich elementów i z niej korzystać. Do grupy tej, drzwi niewątpliwie należą, dlatego w niniejszym wpisie, pozwolę sobie choć trochę dotknąć zagadnienia. Tylko trochę, bo pominę wszystkie problemy technologiczne, wychodząc z założenia, że Ci, którzy będą zainteresowani, zwrócą się z zapytaniem, a Ci którzy wiedzą, poradzą sobie sami. Plany udostępniam jak wcześniej zaznaczałem, bezpłatnie, ale zastrzegam sobie, że nie udostępniam rysunków wykonawczych, bo NIE LUBIĘ ICH ROBIĆ!!!!. Zresztą, cały pałacyk wiktoriański składa się z takiej ilości elementów, że zajęłoby to wiele czasu.

Zaczynamy wiosennie, od drzwi podwójnych, bo jeśli wiosna wreszcie przyjdzie, to niech ma czym do naszego domku wchodzić. Pokazuję je na rysunku 1

Grupa komletnych drzwi podwójnych

Rysunek 1 Podwójne drzwi wiktoriańskie

Ich konstrukcja składa się z kilku podgrup, które pokazuję na kolejnych rysunkach. Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , , , , ,

Kręte schody wiktoriańskie

Tak jak obiecałem, dziś o schodach wiktoriańskich.

Powiem szczerze, że nie dotykałbym tego tematu, gdyby nie analiza haseł, dzięki którym, niektórzy z Was, zaglądali na mój blog. Rozwiązania, które zastosowałem, realizowane były na potrzebę projektu, który już prezentowałem w jednym z poprzednich wpisów, zatytułowanym „Wiktoria Alibre”, a który dla porządku pokazuję raz jeszcze na rysunku 1. Tu co prawda, nie umieściłem masztu i flagi Alibre, co niech mi będzie wybaczone, ale w istocie rzeczy, projekt ten nadal jest rozwijany. A co do masztu i flagi, idzie o to , że Alibre jako program, może służyć, co chyba dowiodłem, do realizacji nawet takich projektów. Ten jest trochę wyjątkowy, bo jakby policzyć ilość elementów to sięgniemy blisko 1000. Dlatego uznałem, że ta VICTORIA, należy się Alibre.

No, ale do rzeczy. Mamy pałacyk wiktoriański i rysunek 1.

Całość - złożenie  pałacyku Gabrysi

Rysunek 1 Pałacyk wiktoriański

Przy projektowaniu domków dla lalek, zawsze pojawia się problem dostępu do tego co jest w środku. Tym razem wybrałem, w mojej ocenie, wariant najmniej korzystny, bowiem pałacyk został pozbawiony tylnej ściany i tego, co oprócz elementów widocznych z przodu, mogło się jeszcze pojawić. Tu niestety trzeba iść na kompromis.

Następną kwestią jest „komunikacja” pomiędzy pietrami.  Można wmontować jakieś schody w środku przestrzeni, ale niepotrzebnie zabiorą miejsce. Z tej przyczyny uznałem, że ich miejsce jest w wieży, i że ona będzie pełnić rolę łącznika pomiędzy kondygnacjami.

Poz tym, nie ukrywam, schody wiktoriańskie, wykonane w skali 1:12, pomimo tego, że wykonane są z metalu, są delikatne, a już w szczególności połączenie słupków z poręczą. To już lepiej niech będą gdzieś z boku i niech dostęp do nich będzie „średni”. Lepiej na nie patrzeć niż niepotrzebnie dotykać. To co prezentuję na rysunku 2, zostało „wypreparowane” na potrzeby niniejszego wpisu, z tej całości, którą pokażę niżej.

Złożenie schodów krętych 15 V2

Rysunek 2 Kręte schody wiktoriańskie

Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , ,

Technologiczność rozwiązań, czyli potrzeba eksperymenów

Przyszedł czas na wykonanie pierwszego prototypu pilarki modelarskiej. W prezentowanym rozwiązaniu, najprostszym z możliwych, ale od niego postanowiłem zacząć, postanowiłem przetestować, funkcjonowanie stołu. Zwróciłem się do kilku firm wycinających laserowo elementy i okazało się, że niestety nie wszystko co założyłem, mogą wykonać. Po pierwsze, owszem, wytną z blachy aluminiowej płytę stołu, ale nie wypalą skali. Jest to co prawda możliwe, ale na tzw. miękkim laserze, po zanodowaniu powierzchni blachy. Nawet dobrze stół byłby np, czarny a skala biała. No tak, tyle, że pole „operacyjne to wszystkiego mniej niż 100 mm na 100 mm. Nie zapamiętałem dokładnie ale było coś koło tego.

Na dodatek, okazało się, że koncepcja lutowania prowadnicy do blachy stołu, co pokazuję na rysunku 2, albo spawanie punktowe, też nie do końca jest pewna, bo potencjalny wykonawca nie gwarantuje mi ani jakości połączenia ani utrzymania założonych parametrów wymiarowych

Modernizacja mini pilarki R1 ver K

Rysunek 1 Dotychczasowy cel prototypowania

Miejsce wadliwe

Rysunek 2 Pierwotna koncepcja łączenia prowadnicy i płyty stołu

W końcu znalazłem wykonawcę, który podjął się tego dzieła, ale pod warunkiem, że płyta, o której jest mowa, będzie wyglądała mniej więcej tak jak na rysunku 3

Nowa wersja stołu

Rysunek 3 Nowe rozwiązanie płyty stołu

Nowa wersja mocowania prowadnicy

Rysunek 4 szczegółowy widok połączenia płyty stołu i prowadnicy IGUS

Pozostało jeszcze kilka spraw w tym sprawa obudowy. Nie pamiętam już gdzie, ale na którymś z forów znalazłem fragment dyskusji na temat modelarskich pilarek. To co mocno jeden z dyskutantów podkreślał wymóg jej stabilność, a w tym ciężar. Ot zwyczajnie nie może być za lekka. Na dodatek sama obudowa powinna być sztywna i możliwa do wykonania w warunkach amatorskich. przecież ostatecznie można by ją „wydrukować”, ale czy będzie sztywna? No może, ale co z jej stabilnością na stole majsterkowicza? Nie chciałbym spotkać się z sytuacją aby dla wygodnej pracy trzeba było ją do stołu przykręcać. Dlatego zdecydowałem się na zmianę konstrukcji wybierając obudowę spawaną. O materiale jeszcze nie mówię, bo kilka elementów odgrywa tu istotną rolę, w tym łatwość łączenia i koszt całej „zabawy”.

Mini pilarka SKT v3

Rysunek 5 Pierwotna koncepcja obudowy

Obudowa spawana

Rysunek 6 Obudowa spawana

Pomyślałem sobie, że przecież dla poprawienia wyglądu, aby uniknąć swoistej siermiężności amatorskich konstrukcji, można by  wszystkie połączone , choćby pospawane krawędzie odpowiednio zaokrąglić, wyszpachlować i pomalować. Jak widać pozostawiłem cztery przełączniki  choć już wiem, że ten fragment zmuszony będę zmienić. O tym jednak w następnych odsłonach, bo nie mam na dzisiaj wszystkich danych.

Aby przejść do kolejnego problemu, decydującego o kosztach, pokażę przerobiony środek, czyli cześć napędową.

Przebudowany napęd

Rysunek 7 Widok wnętrza pilarki

Zacznijmy od silnika. Zastosowałem silnik TORNADO 850 oferowany przez jedną z dużych sieci. Moc wydaje sie odpowiednia bo 180 W, obroty duże bo około 10 000, an 12 V DC. No cóż jedni lubią inni nie. Mnie to akurat nie przeszkadza, ale przeraża mnie cena. Znalazłem o wiele tańsze, powiem o WIELE!!!!! tańsze, o tych samych parametrach. Zakupiłem kilka sztuk przez Allegro. Oj warto tam zaglądać.

No i został problem przegubów Cardana, lub jak kto woli Kardana. Na jedno wychodzi, ale zazwyczaj te pisane przez „C”, kosztują od 60 do 80 zł za sztukę, abo i więcej. Ja zaś pojechałem na ulicę Bitwy Warszawskiej http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php , do sklepu modelarskiego i kupiłem za całe 15 zł komplet. Mało tego, dowiedziałem się więcej niż bym oczekiwał. Polecam ten sklep i wiedzę obsługi. Wielkie dzięki!!!!

Tak więc po dokonanych zmianach w projekcie, wersja 2 pilarki modelarskiej, wygląda aktualnie tak jak na rysunku 8, za wyjątkiem tego, że zablokowałem wyświetlanie skali i napisów dotyczących wartości kąta cięcia, aby komputer szybciej obliczał. Niestety te „dodatki” są mięsożerne.

Złożenie mini pilarki SKT v4

Rysunek 8 Aktualna wersja pilarki modelarskiej

A co zostaje do załatwienia. Głównym problemem jest przekładnia kątowa napędu podnoszenia tarczy tnącej. Jakoś nie mam ochoty wydawać 120 zł za coś co pokazuję na poniższym rysunku. oczywiście może się zdarzyć, że życie zmusi mnie do uległości, ale szczerze mówiąc, liczę na pomoc Panów z ulicy Bitwy Warszawskiej. Oni już coś wymyślą!!! Kto wie może pomogą mi rozwiązać problem sterowania całą „zabawką”. Zobaczymy. Jedno jest pewne, liczę na Nich.

Przekładnia 90 stopni

Rysunek 9 Widok przekładni, która wymaga tańszego i lepszego zamiennika

Jak na sobotni wieczór wystarczy. Obiecałem przecież przedstawić kolejno etapy pracy przy modelach architektury wiktoriańskiej. Może następnym razem.

A może spotka mnie to szczęście i ktoś dołączy ze swoim projektem, albo rzuci propozycje wspólnego dzieła?

Pozdrawiam wszystkich.

Janusz

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Victoria Alibre

Tytuł tego wpisu jest celowo przewrotny. Z jednej strony mamy Viktorię, albo Victorię, chyba, że ktoś woli Wiktorię, czyli naszą krajową Wiktę. Z drugiej zaś Alibre, czyli program komputerowy. Zderzenie karkołomne, ale jak się za chwile okaże chyba trafne.

Królowa Wiktoria

A Królowa Wiktoria ( http://myenglish-hpu.blog.onet.pl/2011/05/22/wiktoria-hanowerska ), królowa, która poznajemy dopiero po latach, odegrała istotna rolę nie tylko jako osoba rządząca największym imperium świata, ale również jako prekursorka nowego stylu architektonicznego. Była też kobietą więc i Ona miała swoje tajemnice (http://alehistoria.blox.pl/2012/03/ROMANSE-KROLOWEJ-WIKTORII.html). Co zaś się tyczy stylu architektonicznego, jak to zwykle bywa ktoś coś wymyślił, a podpisał się ktoś inny. A niech tam, chwała Jej za to, bo styl wyjątkowo ładny.

Przykładów pięknych budynków jest wiele, ale przecież nie o tym rzecz, ale o konkretnym projekcie, którego widok ogólny przedstawiam na rysunku 1

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku

Rysunek 1 Widok ogólny pałacyku wiktoriańskiego

Oczywiście są różne wzorce, ten zaś gdzieś podpatrzyłem w internecie i przerobiłem go po swojemu.

A przerobiłem go gruntownie, bo uznałem, że wszystkie elementy muszą być z drewna, drzwi i okna musza się otwierać, schody muszą być z epoki a wieża, ma być klatką schodową. Trochę to skomplikowało proces projektowy, ale z dnia na dzień koniec dzieła był bliższy. No i wyszło tak:

Widok od frontu

Rysunek 2 Widok od strony frontowej

Pozostałe zaś rysunki pokazuje w kolejności przypadkowej, bo sam nie wiem co powinno być wcześniej a co później.

Widok tarasu

Rysunek 3 Widok tarasu

Widok wejścia na taras

Rysunek 3 A tu wejście na taras

Widok parteru

Rysunek 4 Zaczynamy „montaż”, czyli parter

Dobudowane pierwsze pietro

Rysunek 5 Dokładamy pierwsze piętro

Dobudowane poddasze

Rysunek 6 A tu poddasze

Dobudowana wieża i taras

Rysunek 7 Dokładamy końcówkę wieży

Dobudowany dach wieży

Rysunek 8 I wieńczymy ją dachem

Widok pozostałych tarasów i balkonu

Rysunek 9 Taras i balkony, gdyby komuś było mało powietrza

Wejście ze schodami

Rysunek 10 No i wejście dla miłych gości i wyjście dla niechcianych

Widok od tyłu pałacyku

Rysunek 11 Widok od tyłu z fragmentem schodów krętych, o których w następnej odsłonie.

A gdzie Vikroria Alibre, ktoś zapyta? Przecież ten program w istocie nie jest programem dla architektów. Jednak można!!! Nie ukrywam, że była to wspaniała zabawa, której cierpliwie sekundowała moja wnuczka, bo to dla niej ten pałacyk  Nie wprowadziłem żadnych podziałów na pokoje, one wyjdą w trakcie pracy, gdy zacznę przycinać elementy.

Nie mniej Alibre pokonało tak trudny temat jak skomplikowana architektura wiktoriańska. Brakuje tylko jednego.

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku V2

Rysunek 12 Brakuje czegoś takiego

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku V3

Rysunek 13 Bliżej lepiej widać

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku V4

Rysunek 14 No chyba, że trzeba bliżej i jaśniej jak wygląda VICTORIA ALIBRE

Na dziś starczy. W następnych odsłonach przejdę do szczegółów projektowania typowych elementów , odsłonię również dalsze wersje pilarek dla modelarzy i kto wie może zaczniemy mini tokarki.

Pliki źródłowe jak zwykle dostępne.

Pozdrawiam serdecznie

Janusz

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 stycznia 2013 w Alibre w małej architekturze

 

Tagi: , , , , , , , , ,