RSS

Archiwa tagu: Koła pasowe zębate

Możliwość zmiany przełożenia w przekładni pasowej zębatej

Kiedyś pomyślałem sobie, że co prawda, pasek zębaty daje jedno ściśle określone przełożenie, ale gdyby tak zestawić kilka przełożeń i dać możliwość wysprzęglania, to …. kto wie? No i od tego się zaczęło. Najpierw zacząłem zastanawiać się nad swego rodzaju modułem, który byłby czymś w rodzaju „przełącznika”. No i tak powstało coś, co prezentuję na rysunku 1. Oczywiście prezentowane rozwiązanie należy traktować jako koncepcję. Nie jest to rozwiązanie docelowe, ot choćby z uwagi na sposób łożyskowania, ale o tym niżej.

Próba1

Rysunek nr 1 Moduł wysprzęglania

Jego budowa, czyli to wszystko co w środku przedstawiam na przekroju, pokazanym na rysunku 2

Opis przekroju 1

Rysunek nr 2 Opis elementów modułu wysprzeglania

Jak widać znowu stosuję łożyska ślizgowe, firmy IGUS, Mam świadomość, że łożyska tego typu sprawdzą się jedynie przy odpowiednich parametrach, a to oznacza, że prędkości obrotowe muszą być rozsądne, czyli raczej niewielkie. To samo dotyczy obciążeń. Jednak uczciwie przyznaję, nie sprawdziłem żywotności łożysk dla warunków odpowiadających np. mini tokarce. W docelowym rozwiązaniu raczej będę stosował łożyska igiełkowe.

A jak ten moduł działa?

Otóż zębate koło pasowe osadzone jest luźno na wałku napędzającym. Z jednej strony trzymane jest przez obudowę, której tu brak, bo jest to podzespół, który w całości chcę wklejać do większego złożenia. Z drugiej strony, koło to jest przytrzymywane przez niewidoczny na przekroju, pierścień oporowy blokowany trzpieniem, widocznym na rysunku.

Koło, o którym piszę, ma gniazdo stożkowe dopasowane do elementu nazwanego stożkiem suwaka blokady, który odpychany jest sprężyną talerzową, spełniającą jednocześnie rolę łożyska wzdłużnego.Zarówno stożek suwaka blokady jak i suwak blokady, poprzez klin prowadzący, powiązane są z wałkiem napędzającym.  Gdy suwak blokady przemieszcza się w stronę zębatego koła pasowego, następuje ugięcie sprężyny śrubowej i, co powoduje z kolei przesunięcie stożka suwaka blokady. Ten zaś naciskając na sprężynę talerzową, odkształca ja i zbliżając się do wewnętrznej powierzchni stożkowej, poprzez tarcie, powoduje zrównanie prędkości obrotowych, Dalsze przesuwanie suwaka, powoduje wysuwanie się szpilek, które z uwagi na stożkowe zakończenia dopasowują swoją pozycję w stosunku do zębatego koła pasowego. Następuje zablokowanie i połączenie wałka napędzającego z zębatym kołem pasowym. Odłączanie odbywa się w odwrotnej kolejności. Najpierw sprężyna talerzowa, odepchnie stożek, a następnie poprzez cofanie się suwaka, nastąpi wycofanie szpilek z zębatego koła pasowego.

Teraz trochę rozrywki. Na filmie prezentuje budowę modułu

Natomiast poszczególne fazy zazębienia przedstawiam na kolejnym filmie.

Projekt, który prezentuję, jak wcześniej zaznaczyłem ma charakter koncepcyjny i wymaga jeszcze sporo pracy. Może kiedyś doczeka się realizacji. Dziś traktuję ten pomysł jako próbę rozwiązania jednego z problemów, z jakimi się borykam. Na rysunku 3 i 4 przedstawiam widoki modułu wysprzęglania.

Prba1.37

Rysunek nr 3 Widok modułu wysprzęglania

Poniżej od strony zębatego koła pasowego.

Prba1.34

Rysunek nr 4 widok modułu wysprzęglania od strony zębatego koła pasowego

Rysunek nr 6 przedstawia przekrój modułu.

 Z1

Rysunek nr 5 Przekrój modułu wysprzeglania

Na bazie tego modułu powstała koncepcja 4-ro stopniowej przekładni, którą prezentuję na rysunku nr 7.

Przekładnia pasowa zębata

Rysunek nr 6. Koncepcyjny projekt 4-ro stopniowej przekładni pasowej

 

Ten sam projekt przedstawiam na filmie.

I jeszcze kilka rysunków. Tak mógłby wyglądać napęd mini tokarki. Widoczny na rysunku otwór, przeznaczony jest do zamocowania zabieraka.

Przekładnia 6

Rysunek nr 7 Widok przekładni 4-ro stopniowej

Elementy w kolorze żółtym wykonane powinny być z materiału o nazwie IGLIDUR, jest bowiem odpowiednio wytrzymały, a przy tym posiada doskonałe właściwości cierne. Może nie wyrażam się zbyt precyzyjnie ale sądzę, że tyle informacji wystarczy.

Przekładnia 7

Rysunek nr 8. Widok przekładni 4-ro stopniowej od strony zębatych kół pasowych

Nie zastosowałem napinacza, bowiem różnice w długościach pasów, dobieranych wg kalkulatora dostępnego na stronie https://sdp-si.com/eStore/CenterDistanceDesigner, niewiele się różnią i jak sądzę można ten szczegół pominąć.

Przekładnia 5

Rysunek nr 9 widok 4-ro stopniowej przekładni – przód

W prezentowanym projekcie przyjąłem następujące przełożenia 1:1, 1:2, 1:3 i 1: 3,6. Przyjąłem koła HTD 3 mm. Oczywiście mogą być inne i współpracować przy innym przełożeniu. Wydaje mi się, że dla rozpracowania projektu koncepcyjnego te założenia są wystarczające.

Teraz czas zabrać się za szczegóły. O wynikach poinformuję.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, czekając na sygnał współpracy.

Janusz

 

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 października 2014 w Alibre w małej architekturze, CNS Solutions

 

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Mimośród wyrzynarki włosowej – inne podejście

Aż strach znowu zaczynać.Od ostatniego wpisu upłynęły już wieki. W tym czasie każdy z nas czegoś tam dokonał, czegoś się nauczył, a doświadczenia albo go utwierdziły w dotychczasowych przekonaniach, albo zmusiły do zmian tych poglądów.

Nie jestem wyjątkiem, ale nie zamierzam w sposób gwałtowny dokonywać publicznej „rozbiórki”. Nie uznaję ekshibicjonizmu a poza tym za oknem zima. Niektórzy to lubią i jeszcze wchodzą do lodowatej wody. Ponoć to zdrowe, a w śniegowej aurze to nawet jakoś romantycznie?! Tylko czort wie w którym momencie romantyzm zmienia się na reumatyzm i choć brzmienie trochę podobne, to efekt jakiś inny.

A moje poglądy dotyczące wyrzynarek jakoś się nie zmieniły i nadal twierdzę, że tabakiera jest dla nosa, a nie odwrotnie. Czy moje pomysły dotyczące niektórych rozwiązań, już stosowanych lub możliwych do zastosowania, są realne, a więc wykonalne i przydatne? Zobaczymy! Poczekamy do wykonania prototypu.

Póki co, wszystkie pomysły traktuję jako koncepcję i proszę, aby w ten sposób do moich pomysłów podchodzić. Z tej przyczyny nie bawię się w dopieszczanie rozwiązania, nie zastanawiam się nad technologicznością, nie szukam sposobu na sprytne ułatwienie obsługi lub wykonania. Każdy powinien zrobić to po swojemu i na własny użytek, o ile oczywiście jest takim pomysłem zainteresowany.

Na samym początku proszę przypomnieć sobie moje uwagi dotyczące wyrzynarek włosowych. Założyłem, że:

  • stół roboczy jest elementem, który ma być nieruchomy i stabilny. To reszta „bałaganu” ma się poruszać, pochylać, obracać, itd.
  • problem częstotliwości ruchów piłki ma rozwiązać elektronika i dlatego tym problemem nie będę się zajmował,
  • skok piłki, nie musi być stały. A przynajmniej myślę, że NIE!!!! Pragnę nad tym problemem się zastanowić i to będzie główny temat tego i następnego lub następnych wpisów.
  • mocowanie piłki, mysi być proste i działać na zasadzie prostego zacisku.

Jest jeszcze kilka innych koncepcji czy wymogów, ale one wyjdą w trakcie prezentacji. Wszystkie projekty dotyczące problemu wyrzynarki modelarskiej realizować będę z wykorzystaniem GEOMAGIC DESIGN i INVENTORA.

Mam jednak dylemat. Bowiem zastanawiam się czy rysunki renderować czy też nie. Zostanę chyba przy wersji „saute”. Będzie łatwiej i szybciej. Renderowaniu poddam wersję „beta” wyrzynarki. Ale to za kilka dni.

Tak więc zaczniemy od modelu A mechanizmu zmiany promienia mimośrodu. Co prawda tego typu nazwa wcale mi się nie podoba, ale przecież nie o to chodzi.

Rys1

Rysunek 1 Model mechanizmu do zmiany promienia mimośrodu

Animacje tego modelu przedstawiłem na Youtube pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=mtvfML4TTd8

Zaczynam od widoku modelu aby przejść do szczegółów, tu zaś do zasadniczego podzespołu, czy podzespołu zmiany wykorbienia.

Rysunek 2

Rysunek 2 Widok modelu „A” mechanizmu zmiany wykorbienia

Jak widać z rysunku 1 mamy coś w rodzaju korpusu na którym umocowałem zębate koło pasowe. Tu akurat HTD 3 mm z 72 zębami. Model koła świeżo pobrałem z portalu, o którym wcześniej pisałem. Tym, którym nie chce się szukać, ponownie podaję link: https://sdp-si.com/eStore/CenterDistanceDesigner. Te żółte elementy to oczywiście łożyska ślizgowe mojego ulubionego IGUS-a, który wprowadził na rynek wiele nowych, bardzo ciekawych podzespołów i elementów. Nic tylko marzyc o worku takich cacek.

No dobrze, a co w środku naszego mechanizmu? Najpierw tył, bo tam jest regulacja. Ten szary ząbkowany element, to korpus widziany od tyłu. Ten brązowy z wycięciami, to pokrętło regulacji, a ten z trzema wkrętami, to coś w rodzaju płytki mocującej. Za chwilę będzie widać lepiej.

Rysunek 3

Rysunek 3 Mechanizm widziany od tyłu

Teraz ukrywam wszystkie w tym momencie nie potrzebne elementy, aby pokazać te dwa zasadnicze. Prezentuję je na rysunku 4. Jak mówi jeden Pan w telewizji, -„pokazuje i objaśniam”.

Rysunek 4

Rysunek 4 Elementy wewnętrzne układu regulacji.

Po lewej stronie widać talerzyk osadzony na osi, który od strony zewnętrznej ma umieszczony wałek. Jego odległość od osi talerzyka wynosi 15 mm.

Rysunek 15

Rysunek 5 Talerzyk i oś mimośrodu

Jak widać z rysunku 5,końcowa część osi nie jest spłaszczona, co umożliwia przekazywanie momentu na skojarzoną z talerzykiem, płytkę regulacji mimośrodu, pokazaną na rysunku 6.

Rysunek 16

Rysunek 6 Płytka regulacji mimośrodu

Wałek jest zakończony prowadzeniem, na którym osadzona została cześć regulacyjna, obracająca się razem z wałkiem mimośrodowym. Zachowana została jednocześnie możliwość przesuwu się wzdłuż osi wałka. Natomiast w celu umożliwienia powrotu, pomiędzy nimi osadzona została sprężyna. Pokazuję to na rysunkach 7 i 8.

Rysunek 6

Rysunek 7 Położenie części w stanie „A”

Rysunek 7 przedstawia oba elementy w stanie, który określiłem jako stan „A”, czyli „rozprężonym”. Oczywiście nie może być ty mowy o całkowitym rozprężeniu sprężyny, bowiem w takim przypadku, zasada powrotu płytki regulacji po jej naciśnięciu, nie byłaby możliwa do osiągnięcia.

Rysunek 7

Rysunek 8 Obie części w stanie ściśniętej sprężyny.

Teraz po umieszczeniu tych elementów w korpusie, co pokazuję na rysunku 9, można zablokować mimośród poprzez przykręcenie przedniej płytki blokady oraz założyć łożyska IGUS-a.

Rysunek 5

Rysunek 9 Mimośród osadzony w korpusie

Jak widać stosuję wkręty z łbem stożkowym. Czy to jest dobre rozwiązanie? Można dyskutować, bo niewątpliwie możliwe jest inne, bardziej eleganckie, ale teraz na potrzeby pokazania koncepcji, wkręty wystarczą.

Rysunek 8

Rysunek 10 Korpus z zamontowanym mimośrodem i łożyskami ślizgowymi.

Teraz zobaczmy jak to działa. W tym celu przyjrzyjmy się raz jeszcze elementom ulokowanym z tyłu mechanizmu, pokazanym na rysunku 3. Z rysunków 7 i 8 wynika, że element regulacyjny może się przesuwać wzdłuż swojej osi i obracać.

Rysunek 3

Rysunek 11 Mechanizm zmiany promienia mimośrodu widziany od tyłu.

Aby jednak sprężyna, o której wcześniej pisałem nie wypchnęła go, zastosowałem zwyczajną płytkę, albo jak kto woli talerzyk, który przymocowałem wkrętami, co pokazuję na rysunku 12..

Rysunek 17

Rysunek 12 Elementy podgrupy regulacji – sprężyna „zwolniona”

No i teraz zaczyna się akcja!!! Aż sam się z siebie śmieję, bo ponoć na samym początku ma być walnięcie pioruna, a potem napięcie ma rosnąć.. Tak czy owak, płytkę regulacyjną można, a nawet trzeba wcisnąć i ustawić w oczekiwanej pozycji, która skutkuje określonym promieniem mimośrodu.

Zaznaczyć tu muszę, że podzieliłem zakres regulacji nie na milimetry w sensie odległości osi, ale na stopnie, bo było mi łatwiej. Czyli jedno wycięcie od drugiego co 18 stopni. Ile to w milimetrach? NIE WIEM!!! Można policzyć, tylko czy warto. Przecież, już na etapie projektowania, można zrobić to, przepraszam za określenie „od tyłu”. Czyli wyznaczyć sobie odległość i „ciachnąć” wycięcie. Na obecnym etapie nie było takiej potrzeby i zrobiłem tak jak zrobiłem. Wybieram sobie numer, pamiętając, że 0 to 0, a 1 to 18 stopni. Czyli 2 to 36 itd. W sumie jakie to ma znaczenie, skoro zero, nie daje żadnego ruchu. Na samym końcu będzie filmik, to popatrzcie sobie. Na kolejnych rysunkach pokazuję pozycję ustawień i przykładowe odchylenia.

Proszę jednak pamiętać, że  mówimy o PROMIENIU a nie o średnicy!!!! A także o tym, że „0” to zero, a 10 to 180 stopni, czyli 15 mm. No, to powodzenia!!!

Rysunek 18

Rysunek 13 Sposób zmiany ustawienia mimośrodu

Regulacji wielkości mimośrodu polega na przytrzymaniu radełkowanej części obrotowego korpusu, wciśnięciu płytki regulacji i ustawieniu odpowiedniego skoku, pamiętając o wcześniejszych uwagach.  Oczywiście można wycięcia ustawić nie wg stopni ale wg mm, Jest to kwestia wygody. Na etapie koncepcji, przyjęcie podziału wg stopni było łatwiejsze i dlatego ten sposób wybrałem.

Rysunek 19

Rysunek 14 Ustawienie płytki mimośrodu na „zero”

No a teraz zobaczmy jak to się ma do odległości osi. Oczywiście nie będę odnosił pokazanych wyników do konkretnego ustawienia płytki. Jeśli komuś będzie to potrzebne, to proszę o kontakt.

Rysunek 22

Rysunek 15 Wynik pierwszego przykładowego ustawienia.

Na rysunku 16 pokazuję akurat wynik zerowy, co oznacza że płytka została ustawiona na 0 (zero). Oznacza to, że nawet jeśli silnik będzie pracował, to żadnego ruchu posuwisto-zwrotnego na suwaku, nie będzie.

Rysunek 23

Rysunek 16 Wynik drugiego przykładowego ustawienia, w tym przypadku na 0 (zero)

Na rysunku 17 pokazuję ustawienie dla maksymalnego promienia mimośrodu, czyli 15 mm.

Rysunek 24

Rysunek 17 Wynik maksymalnego ustawienia, czyli wycięcie 10

I tak dobrnęliśmy do końca tego odcinka. W następnym zajmiemy się inna koncepcją regulacji promienia mimośrodu. Ten, który dziś prezentuję, wymaga zatrzymania silnika i przestawienia płytki regulacji. Sposób jej przestawiania może być dowolny. Może to być jakiś specjalny klucz z wystającymi „pazurkami” albo jeszcze coś innego. Ja tu, dla wygody przyjąłem rozwiązanie najprostsze. Szło mi bowiem nie tyle o konkretne rozwiązanie, a o pokazanie zasady.

Poniżej załączam jeszcze te same elementy po renderingu, ale już bez komentarza.

Mechanizm regulacji mimośrodu 2.11 Mechanizm regulacji mimośrodu 2.12

Mechanizm regulacji mimośrodu 2.13

Mechanizm regulacji mimośrodu 2.14

Mechanizm regulacji mimośrodu 2.15

Mechanizm regulacji mimośrodu 2.16

Mechanizm regulacji mimośrodu 2.17

Mechanizm regulacji mimośrodu 2.18

Mechanizm regulacji mimośrodu 2a.21

Mechanizm regulacji mimośrodu 2a.22

 Licząc na Waszą aktywność, pozostaję z szacunkiem.

Janusz

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Zmieniamy kąt ustawienia tarczy tnącej – część 2

Dzisiaj chciałbym zakończyć omawianie konstrukcji amatorskiej mini pilarki ze zmiennym ustawieniem kąta tarczy tnącej.

Praktycznie do omówienia został jedynie podzespół podnoszenia tarczy. W sumie rzecz banalna, ale jak to zazwyczaj bywa, problem tkwi w szczegółach.

Jednak zanim przejdziemy do sedna sprawy, pragnę podzielić się pewnymi informacjami. Otóż nigdy nie ukrywałem, że problem studiów, dawno już mam za sobą. Nie mogę więc powiedzieć, że nawet w ułamku procenta jestem studentem. Nie korzystam również z adresu e-mailowego wiążącego mnie z jakąkolwiek uczelnią. Z tej przyczyny należałoby oczekiwać, że możliwość użytkowania oprogramowania edukacyjnego z natury rzeczy jest ograniczona. Nic bardziej błędnego. Współczesne firmy, zajmujące się oprogramowaniem inżynierskim, acz z natury zainteresowane młodym narybkiem, pamiętają również o tych, którzy choć z tego okresu już wyrośli, nadal maja ochotę się uczyć. To wielka mądrość, na którą stać tylko pokornych wobec wiedzy.

Do tej pory korzystałem z oprogramowania Alibre, ale jak wiecie, teraz to już Geomagic Design. Ja zaś pozostałem przy Alibre w wersji 2012. I nie dość, że nazwa jest inna, to i oprogramowanie już nie do końca aktualne. Z tej przyczyny jakoś mi głupio wychwalać możliwości Alibre, bo mógłbym być posądzony o to, że promuję projektowanie z wykorzystaniem nieaktualnych narzędzi.  Przepraszam, może to głupie, ale takie jest moje zdanie.

Dlatego, pomimo faktu, że  nadal będę publikował prace wykonane w tym programie, bo już fizycznie zostały zrobione i warto je pokazać, to jednak, byłoby dziwne, gdybym Szanownego Gościa odsyłał do oprogramowania Geomagic Design, którego w istocie nie znam. Niewątpliwie jest podobne do Alibre, ale są różnice, tylko jakie – nie wiem.

Mając to wszystko na względzie zwróciłem się do kilku firm z zapytaniem, czy udostępnią mi swoje oprogramowanie w wersji studenckiej, ot takiej do nauki i… bez problemów otrzymałem. Zarejestrowałem się na stronie AUTODESK. Dalej poszło z automatu. Nie skłamałem w ani jednym słowie, ba napisałem, że jestem już na emeryturze. No i co? Dostałem klucz i pobrałem pliki źródłowe. Co prawda były z tym problemy, bo są bardzo duże, ale w końcu się udało, no i mam licencję na roczne użytkowanie INVENTORA. Cieszę się i dziękuję.

Nie mniej największą radość sprawiła mi rozmowa z przedstawicielem Firmy CNC Solutions z Warszawy, od której otrzymałem roczną licencję na studencką wersję SolidWorks.

Ku mojemu zdziwieniu, to co na początku wydawało mi się trudne, bo tu filozofia jest trochę inna, praca w SolidWorks, to sama przyjemność. Nie ukrywam, mam jeszcze pewne problemy, bo nie wiem, co kryje się pod niektórymi komendami, ale na wszystko przyjdzie czas. Nie zawracam nikomu głowy swoja niewiedzą i do wszystkiego staram się dojść samemu. Mam jednak pewność, że gdy się potknę, zawsze uzyskam pomoc.

Zresztą wejdźcie na Ich stronę i popatrzcie sami – link. Jasno, klarownie i kompetentnie. Jak przystało na robotę inżyniera. Od oprogramowania przez sprzęt do literatury. Co prawda, dla wielu, w tym dla mnie, spora część oferty, to tylko marzenie, ale przecież tu nie idzie o przysłowiowego Kowalskiego, ale o firmę, która na tym oprogramowaniu i sprzęcie ma zarabiać. A co do mnie, to  pragnę szczerze i serdecznie podziękować.

Teraz jednak do rzeczy.

We wcześniejszych wpisach, poruszałem problem sterowania, bo byłoby całkiem fajnie, gdyby zamiast pokręteł, można było zastosować silnik krokowy, który ustawiłby zarówno ką ciecia jak i wysokość tarczy. Oczywiście podchodzę do tego w sposób opcjonalny. Póki co, proponuję rozwiązanie czysto mechaniczne. Gdy pojawi się jednak możliwość, przedstawię kolejną wersję.

Omawiam podzespół ciecia i regulacji ustawienia tarczy, który przedstawiam na rysunku 1. Część elementów opisana została w części 1, ale ponieważ są one ze sobą skojarzone, prezentuje je raz jeszcze. Jak zawsze, w każdym możliwym miejscu, wykorzystuje elementy gotowe, firmy IGUS, które doskonale ułatwiają mi pracę. Co innego z wykonawcami prototypów. Widać takie mam szczęście.

No ale do rzeczy. Zaczynamy od rysunku 1.

Blok mocowania zepołu tarczy V11- 2

Rysunek 1 Podzespół tnący i regulacji wysokości ustawienia tarczy

Te same elementy, po renderowaniu pokazuję na rysunku 2.

Grupa cięcia 1.217

Rysunek 2 Podzespół tnący i regulacji wysokości ustawienia tarczy – rysunek po renderingu

Tarcza tnąca osadzona jest na osi, pokazanej na rysunku 3.

Oś tarczy tnącej do v11.223

Rysunek 3 Oś tarczy tnącej.

Oś ta, została ułożyskowana przy pomocy łożysk ślizgowych  o symbolu  GFM 1012-07, które pokazuję na rysunku nr 4.

GFM-1012-07 do V11.222

Rysunek 4 Łożysko ślizgowe GFM 1012-07, firmy IGUS

Pomiędzy tarczę i powierzchnią czołową wałka umieszczony został pierścień dystansowy, pokazany na rysunku 5

Pierścień redukcyjny tarczy tnącej Fiwewn 10 do v11.224

Rysunek 5 Pierścień dystansowy.

Natomiast tarcza dokręcana jest specjalna śrubą, pokazana na rysunku 6.

Tarcza dociskowa do V11.225

Rysunek 6 Śruba mocowania tarczy.

Teraz czas na drugą stronę. pomiędzy zębatym kołem pasowym a łożyskiem, pokazanym wcześniej na rysunku 4, umieściłem podkładkę i dodatkowo sprężynę talerzową, również IGUS-a. Nie wiem czy to nie zbytnia ostrożność, ale wyszedłem z założenia, że na etapie prototypu, zawsze można się jej pozbyć, zgodnie z zasadą, że łatwiej coś „wycieńkować” niż „zgrubowaćić”.

Zębate koło pasowe do v11.226

Rysunek 7 Zębate koło pasowe

No i te wszystkie elementy zostały osadzone w korpusie pokazanym na rysunku 8.

Blok mocowania zepołu tarczy V11.226

Rysunek 8 Korpus podzespołu tnącego

W przekroju, to wszystko o czym do tej pory pisałem wygląda tak jak na rysunku 9.

Podgrupa zespołu tnącego V11 - przekrój

Rysunek 9 Przekrój podzespołu tnącego.

Czas na pozostałe elementy.Zacznijmy od śruby regulacji wysokości ustawienia tarczy, która na rysunku 10, oznaczona została kolorem różowym.

Śruba regulacji - 2

Rysunek 10 Lokalizacja śruby regulacji wysokości ustawienia tarczy

Jej położenie, stabilizowane jest pokrywką, zabezpieczona trzema wkrętami M3, co widać na rysunku 11.

Śruba regulacji

Rysunek 11 Płytka ustalająca śrubę regulacji

Następnie do boków korpusu, przykręcone zostają sanie TW-04-12, pokazane na rysunku 12.

TW-04-12.221

Rysunek 12 Sanie TW-04-12 do zakupienia w firmie IGUS

W podsumowaniu tego co napisałem do tej pory, prezentuje rendering – patrz rys. 13.

Grupa cięcia 1.215

Rysunek 13 Lokalizacja śruby regulacji wysokości

To samo widziane z innej strony – rysunek 14.

Grupa cięcia 1.216

Rysunek 14

Teraz pozostaje przykręcić prowadnice sprężyn napinających – rysunek 15.

Podgrupa zespołu tnącego V11.163

Rysunek 15 Zamontowane prowadnice sprężyn napinających

I założyć, a następnie przykręcić wkrętami M3, usztywnienie prowadnic, pokazane na rysunku 16.

Usztywnienie prowadnic do v11.227

Rysunek 16 Usztywnienie prowadnic

Prowadnice, które nazywam szynami i tzw. łyżki, omówiłem w części pierwszej, dlatego pozwolę sobie tego wątku nie rozwijać. Na rysunku 17 pokazuję całość podzespołu regulacji wysokości ustawienia tarczy tnącej.

Grupa cięcia 1.217

Rysunek 17

Całość widoczna z innej strony – rysunek 18.

Grupa cięcia 1.218

Rysunek 18 Podzespół tnący i regulacji wysokości ustawienia tarczy – rysunek po renderingu

No i tak dobrnęliśmy do końca tego zagadnienia. Wszystkie pliki źródłowe są dostępne bezpłatnie. Można je pobrać z portalu GRABCAD, albo napisać do mnie, a wówczas prześlę je na podany adres e-mailowy.

Rozpoczął się sezon urlopowy. Z tej przyczyny, tym, którzy już wypoczywają, życzę miłych wrażeń i wspanialej pogody, zaś tym, którzy muszą na urlop jeszcze poczekać, życzę cierpliwości.

Wszystkich serdecznie pozdrawiam, nieustannie czekając na komentarze.

Janusz

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Mini pilarka o zmiennym kącie ustawienia tarczy – część 1

Po prezentacji mini pilarki o stałym kącie ustawienia tarczy, przyszedł czas, aby przejść na wyższą półkę. Część informacji na temat tego rozwiązania już przedstawiłem wcześniej. To co pokazuję dzisiaj, nie jest rozwiązaniem ostatecznym, bowiem parę elementów wymaga przeróbki lub dopracowania. Brakuje na przykład tego, co omówiłem w poprzednim wpisie, czyli układy kompensacji grubości tarczy, źle rozwiązane jest łożyskowanie umożliwiające jej pochylanie, bo nie jest technologiczne, obudowa, jakaś taka, no ogólnie nie jestem zadowolony. Jak widać w obudowie brakuje choćby wyłącznika  ale za chwilę się pojawi, bo go tam wstawiłem  nie mniej zacznę od tego co najważniejsze i stopniowo przejdę przez wszystkie istotniejsze podzespoły. Pliki są w STP i dlatego, jeżeli ktoś ma ochotę coś dołożyć, albo przerobić, proszę to zrobić samemu, albo  pisać, wówczas uczynię to za Was/Ciebie. A dlatego pliki są w STP, bo projektuje w moim ulubionym ALIBRE. Na rysunku 1 prezentuję wstępny projekt mini pilarki o zmiennym kącie ustawienia tarczy. Podkreślam jeszcze raz, że jest to projekt wstępny i do ostatecznej wersji jeszcze mu daleko.

Mini pilarka o zmiennym kącie ustawienia tarczy

Rysunek 1 Mini pilarka ZKT-1

To samo można zobaczyć na załączonym filmiku, pod rytm muzyczki, aby było weselej, choć pogoda wcale nie nastraja do radości. Mam jednak dobrą wiadomość w tym względzie. W maju będzie na tyle ciepło, że na bosaka będziemy mogli biegać po śniegu. Natomiast film jest poniżej

Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

…jedno, co warto, to urżnąć coś warto, czyli budujemy mini pilarkę – część 1

No, nie ma co się śmiać!!! Przecież nie napiszę tak jak w tekście Hemara, że…’ jedno co warto to upić się warto ..”, bo mnie posądzą o propagowanie alkoholizmu. Ci, którzy mają ochotę posłuchać, zanucić, albo nawet coś odkorkować, mogą sobie kliknąć, ale my bierzemy się do rzeczy.

Dziś mini pilarka w następnej wersji, bardziej uniwersalna niż te, które zostały zaprezentowane w poprzednich wpisach.

Już wówczas zaznaczyłem, że nie jestem z nich zadowolony, bo cały czas nie mogę „wycisnąć” z nich tego co potrzebuję, albo tego co bym pragnął. W efekcie powstała wersja przejściowa. Dlaczego tak to traktuję, przedstawię poniżej, a póki co prezentuję na rysunku 1, efekty dotychczasowej pracy.

Rysunek nr 1 Koncepcja mini pilarki SKTv5

Rysunek nr 1 Koncepcja mini pilarki SKTv5

Zapytacie skąd ten skrót – SKT. Powstał ze słów Stały Kąt Tarczy, a v5, oznacza wersję. I zapewniam, że nie jest to wersja ostateczna, bo nadal poszukuję lepszych rozwiązań i kogoś do współpracy, kto zająłby się np. sterowaniem tego cacka.

Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Mini sprzęgło do tego co mini

W poprzednich dwóch wpisach poruszyłem temat mini nakrętek dzielonych, w tym jednej do przełączania napędu pomiędzy dwoma śrubami. Wspomniałem wówczas o sprzęgle, które przydatne byłoby szczególnie w przypadku suportu poprzecznego mini tokarki. Jak zawsze wszystko musi być mini, a więc borykać się dalej będziemy z brakiem miejsca.

Na samym początku rzecz najważniejsza. Sprzęgło jest jednym z klasycznych tematów z zakresu Podstaw Konstrukcji Maszyn. Niniejszy projekt, należy traktować jako studyjny, a więc nie poparty obliczeniami. Rozwiązania jakie przyjąłem są na tyle proste, że każdy, kto choćby liznął zagadnienia obliczeń  powinien dać sobie  radę. W schemacie obliczeniowym oczywiście przyjmujemy założenia, a więc to co najważniejsze, czyli moment jaki ma być przez sprzęgło przenoszony. Po drugie zakładamy materiał i wynikający z właściwości tego materiału współczynnik tarcia. Obliczamy więc niezbędne naciski, a z nich siłę jaką muszą nam wygenerować sprężyny talerzowe. Na stronie IGUS-a, znajdziemy potrzebne dane, czyli zależność, ugięcie -siła. To pozwoli nam określić ilość sprężyn i przewidzieć na nie miejsce. Oczywiście musimy pamiętać, że nasze rozważania dotyczą stanu wyjściowego, czyli sytuacji, gdy sprzęgło jest włączone. Oznacza to, że aby je rozłączyć sprężyny musza się jeszcze bardziej poddać, co z kolei będzie związane z większa siłą, nie tylko na dźwigni do wyłączania, ale również z siła, która będzie  starała się rozerwać całą naszą konstrukcję. 

Niniejszy blog został stworzony do prezentacji projektów, a nie nauki wytrzymałości materiałów albo podstaw konstrukcji. Każdy musi sam z siebie coś zrobić, poprawić, obliczyć, dopasować, albo zmienić. Tylko takie podejście pozwoli nam, krok po kroku osiągać zamierzony cel.

Ale do rzeczy. Dzisiaj jak zaznaczyłem, „pole operacyjne” nie zostało określone, natomiast problem jako taki pozostał. Wszystko musi być małe i działać bardzo prosto. Ot włączyć lub wyłączyć, nacisnąć lub pociągnąć, nic tylko tyle. Przyjmując takie założenie zaprojektowałem  mini sprzęgło pokazane na rysunku 1.

Złozenie mini sprzegła rozłączalnego 1

Rysunek 1 Złożenie mini sprzegła

To samo złożenie przedstawiam w innym rzucie, aby przybliżyć zasadę jego działania. Otóż, do włączania lub wyłączania połączenia pomiędzy częścią napędzana i napędzająca, służy pokazana dźwignia. Jej ruch w pionie powoduje przesuniecie wystającego trzpienia, a tym samym wewnętrznego suwaka, który widoczny jest na rysunku 3.

Złozenie mini sprzegła rozłączalnego 2

Rysunek 2 Złożenie mini sprzęgła, pokazane w innym rzucie

Po ukryciu zewnętrznego korpusu, wewnętrzny suwak, tu pokazany na zielono – nie mylić z wałkiem biernym, został przecięty, aby możliwe było jego założenie na drugi element tarczy dociskowej sprzęgła, który oznaczony został kolorem fioletowym. W tym konkretnym przypadku, relacje jakie zostały narzucone, pokazują sprzęgło „zamknięte”.

Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Dzielona mini nakrętka do przełączania śrub napędowych

Dzisiejszy temat może trochę zaskakiwać, bo niby komu potrzebna taka nakrętka? Zaraz wyjaśnię. Najpierw jednak musimy wrócić do fragmentu mini tokarki CNC, a konkretnie do suportu wzdłużnego i poprzecznego. Dla wygody ukryłem zbędne podzespoły i na rysunku 1 pokazuje to co tym działaniu pozostało.

Komplet suportów CNC

Rysunek 1 Złożenie suportów wzdłużnego i poprzecznego

Niby wszystko jest dobrze, ale z punktu widzenia użytkownika, połączenie śruby napędowej i silnika krokowego jest nierozłączalne. Oznacza to, że nie ma możliwości, która w każdym momencie może się pojawić, aby ręcznie skorygować położenie suportu poprzecznego. To stałe połączenie widać na rysunku 2

Komplet suportów CNC po uktryciu płyty

Rysunek 2 Nierozłączalne połączenie silnika krokowego i śruby napędowej

Na rysunku 3 przedstawiam ten sam problem widziany od strony silnika i sprzęgła mieszkowego.

Komplet suportów CNC po uktryciu płyty z drugiej strony

Rysunek 3 Widok od strony silnika i sprzęgła mieszkowego

Zadałem sobie pytanie jak odłączyć silnik i dać możliwość zastosowania ręcznego posuwu. Cóż, jeśli tak postawiłem pytanie to zmuszony byłem w pierwszym podejściu założyć istnienie dwóch śrub. Jednej połączonej poprzez sprzęgło mieszkowe z silnikiem i drugiej, odpowiedzialnej za posuw ręczny. W efekcie powstało coś co pokazuję na rysunku 4.

Złożenie nakrętki dwustronnej versja 3

Rysunek 4 Podzespół dzielonej nakrętki do przełączania napędu

Zaprojektowana przeze mnie nakrętka składa się z kilku zasadniczych elementów, z których wymienię trzy podstawowe. Jako pierwszy element pokazuję część dolną nakrętki. Prawdę mówiąc nie wiem czy powinienem mówić o nakrętce, czy może o nakrętkach. Tak czy siak, element ten pokazuję na rysunku 5. Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,