RSS

Modernizacja pilarki modelarskiej – realizacja prototypu

15 Kwi

Projektowanie, a szczególnie w moim ulubionym programie  czyli w Alibre, jest proste. Może nawet za proste, bo w pewnym sensie daje złudzenie, że reszta prac, będzie tak samo łatwa i przyjemna. Rysunek 1 pokazuje to, o czym pisałem bardzo dawno temu.

Przypomnę, że jest to resztka modelarskiego „kombajnu” produkcji bratniego kraju idącego jedynie słuszną drogą. Tak więc teoretycznie jest to reszta tokarki i pilarki. Ta część tokarska, może gdzieś jeszcze leży, a ja zająłem się modernizacją części tnącej, której stan wyjściowy pokazuję na rysunku 1.

Pilarka modelarska - stan wyjściowy

Rysunek 1 Przypomnienie stanu wyjściowego

To, co pragnę osiągnąć, pokazuję na rysunku 2, traktując stolik, jako coś, co stanowić będzie bazę dla następnych wersji pilarek modelarskich. Ten wątek omówię skrótowo, pod koniec dzisiejszego wpisu.

Mini saw R1 - modernization

Rysunek 2 Stan docelowy

Tak,….. projektowanie to przyjemna sprawa. Daje człowiekowi pobujać w obłokach, a gdy jeszcze ma możliwość, obrobić rysunek, wyrenderować, wygładzić, to ta wyimaginowana rzeczywistość jest jeszcze piękniejsza. Zupełnie tak jak w minionej epoce. Jak tynk odleciał, stawiali dekoracje z krzykliwym hasłem, w stylu, niech żyje i problem z głowy. Widać było to co krzyczy, a tynk mógł sobie dalej spokojnie odpadać.

Nie wiem skąd dziś takie refleksje, ale jak patrzę na efekt renderingu, pokazanego na rysunku 2, to tak jakoś mi się nasunęło.

Mini saw R1 - modernization.21

Rysunek 3 Stan docelowy, ale po renderingu

Wiedziony ufnością w jedynie słuszną sprawę, udałem się do „lasemanna” i tu pierwsza niespodzianka. Wszystko niby proste, ale mało. I znów wróciły wspomnienia. Tym razem zasiadłem ponownie w teatrze STS. Boże, kto to pamięta? Wystawiali wówczas coś, co miało tytuł „Złota rączka, czyli cierpienia wynalazcy”, w reżyserii Jerzego Markuszewskiego. Morał tej sztuki był i jest ciągle aktualny. Tu nic nikomu się nie opłaca!!!

Nie mniej jakoś udało się sprawę pchnąć do przodu. Miałem szczęście, bo po kilku próbach trafiłem wreszcie na człowieka, który, co tu dużo mówić, pomógł mi i wyciął te elementy za darmo.

DSCN1294

Rysunek 4 Elementy blaszane konstrukcji

Następnie zleciłem wykonanie płyty stolika, ale oczywiście, znowu problem, bo to duraluminium, więc z wycinanie laserowym, tak sobie, z wypalaniem skali milimetrowej zupełnie źle. Nie pozostało nic innego jak frezować, albo raczej grawerować.

Niestety nie udokumentowałem samej płyty stolika i dlatego nie zamieszczam zdjęcia. Jakoś ten fragment uciekł mojej uwadze.

Udało mi się, znaleźć kogoś, kto podjął się zespawania szkieletu z tych blach i montażu pozostałych drobiazgów. Efekt, jaki dotychczas został osiągnięty, pokazuję na niżej poniższych zdjęciach.

DSCN1363

Rysunek 5 Wstępny montaż

Nie trudno zauważyć, że w konstrukcji wykorzystuję elementy firmy IGUS, To te wszystkie prowadnice i wózki. Bardzo uprościły mi robotę, bo ich zastosowanie może być wielostronne. Małe, zwarte i wygodne.

DSCN1368

Rysunek 5 Widoczne elementy firmy IGUS

Nie trudno zauważyć, że do stanu finalnego jeszcze trochę zostało. Przecież cały korpus musi być doprowadzony do ładu i pomalowany.

DSCN1370

Rysunek 6 Widoczny korpus wymagający dopracowania

Brakuje jeszcze prowadnicy poprzecznej i ogranicznika do ciecia pod kątem. Tak na marginesie, pomysł z ustawianiem kata ciecia sprawdził się wyśmienicie. Szkoda tylko, że na tym etapie cięcie pod kątem może być realizowane jedynie jako poprzeczne. Tu jeszcze nie można ciąć wzdłuż. To będzie dopiero w wersji 3.

DSCN1367

Rysunek 7 Brak prowadnicy poprzecznej

Całość korpusu, wycięta została z blachy czarnej o grubości 4 mm. Niewątpliwie wzrósł ciężar całości, ale łatwiej było wszystkie elementy korpusu dopasować i zespawać.

DSCN1366

Rysunek 8 Widok korpusu – konieczność dopracowania i oczywiście pomalowania

Na zdjęciu 9, choć nie wiem dlaczego trzymam się określenia rysunek, pokazuję brak zaczepu blokady stołu. Blokada ta będzie wstawiona przed szpachlowaniem i malowaniem korpusu.

DSCN1365

Rysunek 9 Brak zaczepu blokady stołu

No i to by było wszystko z cyklu rozliczenia się z dotychczasowych postępów nad pierwszym prototypem.

Teraz, kilka słów, o pracach nad wersja drugą i trzecią mini pilarek.

Próba nr 1.18

Rysunek 10 Mini pilarka SKT-5

Rozpocząłem od rozmowy na temat wykonania podstawowych elementów. Nie myślę tu o obudowie, ani o płytach stołów, ale o tych elementach, które decydują o powodzeniu całego przedsięwzięcia.

I w tym przypadku znowu rozbijam się o ścianę niemocy, albo niechęci. Wysyłam zapytanie wraz z rysunkiem i nie otrzymuję odpowiedzi. Okazuje się, że znowu powodem jest to, że do prototypu potrzebuję tylko jednej sztuki. Poza tym, w większości rozmów przewija się wątek braku pewności co do technologiczności rozwiązania. Wówczas słyszę, …. – proszę pana, tylko jak to chwycić, to zbyt skomplikowany kształt, nie chce mi się przestawiać maszyny dla jednej sztuki, itp.

Kiedyś te problemy pokonam, przecież od tego one są, aby się z nimi borykać.

Jeśli potrzebujecie plików źródłowych piszcie w okienku komentarze.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Janusz

Advertisements
 

Tagi: , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: