RSS

Mini pilarka o zmiennym kącie ustawienia tarczy – część 1

07 Kwi

Po prezentacji mini pilarki o stałym kącie ustawienia tarczy, przyszedł czas, aby przejść na wyższą półkę. Część informacji na temat tego rozwiązania już przedstawiłem wcześniej. To co pokazuję dzisiaj, nie jest rozwiązaniem ostatecznym, bowiem parę elementów wymaga przeróbki lub dopracowania. Brakuje na przykład tego, co omówiłem w poprzednim wpisie, czyli układy kompensacji grubości tarczy, źle rozwiązane jest łożyskowanie umożliwiające jej pochylanie, bo nie jest technologiczne, obudowa, jakaś taka, no ogólnie nie jestem zadowolony. Jak widać w obudowie brakuje choćby wyłącznika  ale za chwilę się pojawi, bo go tam wstawiłem  nie mniej zacznę od tego co najważniejsze i stopniowo przejdę przez wszystkie istotniejsze podzespoły. Pliki są w STP i dlatego, jeżeli ktoś ma ochotę coś dołożyć, albo przerobić, proszę to zrobić samemu, albo  pisać, wówczas uczynię to za Was/Ciebie. A dlatego pliki są w STP, bo projektuje w moim ulubionym ALIBRE. Na rysunku 1 prezentuję wstępny projekt mini pilarki o zmiennym kącie ustawienia tarczy. Podkreślam jeszcze raz, że jest to projekt wstępny i do ostatecznej wersji jeszcze mu daleko.

Mini pilarka o zmiennym kącie ustawienia tarczy

Rysunek 1 Mini pilarka ZKT-1

To samo można zobaczyć na załączonym filmiku, pod rytm muzyczki, aby było weselej, choć pogoda wcale nie nastraja do radości. Mam jednak dobrą wiadomość w tym względzie. W maju będzie na tyle ciepło, że na bosaka będziemy mogli biegać po śniegu. Natomiast film jest poniżej

Ukryłem obudowę i na rysunku 2 pokazuję, co drzemie w środku. Oba stoły, lewy i prawy, zostawiłem aby unaocznić to, co wiele razy podkreślałem. Oś pochylania tarczy tnącej leży dokładnie na płaszczyźnie stołu, dlatego szczelina pomiędzy tarczą, a każdym ze stołów może być minimalna, tu akurat 0,24 mm. Dlaczego właśnie tyle?. Dlatego, że na etapie projektowania wolę „dokręcić śrubę” aby na etapie wykonawstwa, o ile coś nie wypali, mieć z czego zrezygnować. Myślę jednak, że nie będzie większa niż 0,6 mm.

Podzespoły - komplet

Rysunek 2 Podzespoły wewnętrzne mini pilarki ZKT-1

Zacznijmy od zespołu napędowego. Po raz kolejny powtórzę, bez elementów firmy IGUS, nie wyobrażam sobie tak prostych rozwiązań  W zasadzie, dla kogoś, kto ma odrobinę wyobraźni, wystarczy „worek|” elementów tej firmy i może złożyć dokładnie każdą maszynkę, jaka mu przyjdzie do głowy. Zyska przy tym jeszcze jeden dodatkowy atut, a mianowicie NIEZAWODNOŚĆ. Te elementy mają to do siebie, że w zasadzie są niezniszczalne. Oczywiście spalić i pociąć można wszystko,  ale przecież nie o to chodzi. Dlatego w każdym z prezentowanych podzespołów zastosowałem elementy IGUS-a. Dobrze osadzić, dobrze dopasować i problem z głowy.

Tak więc jesteśmy przy podzespole napędowym, pokazanym na rysunku 3. Ten ciemny element łączący oba wózki, z osadzoną tarczą i przymocowanym silnikiem, nie do końca jest technologiczny. Myślę nad tym jak go uprościć, ale z drugiej strony, będzie trudniej to wszystko usztywnić. Tak więc chyba zostanie, a co tam jest w środku? No to, dołączam przekrój, bardziej wizualny niż rodem z rysunku technicznego. Mogę wstawić widok rozstrzelony, ale więcej z nim zabawy niż pożytku. Przekrój znajdziecie na rysunku 6.

Podgrupa zespołu tnącego V8B -2

Rysunek 3 Podzespół napędu tarczy

O silniku nie będę pisał, bo znacie już moje stanowisko. Twierdzę, że 180 W wystarczy w zupełności, a przy redukcji obrotów z zadeklarowanych 9-10 000, przy zastosowaniu przekładni pasowej zębatej, o przełożeniu 1:3   coś jeszcze przybędzie. Jeśli ktoś nie lubi 12V to jego sprawa. Mnie nie przeszkadza.

Podgrupa zespołu tnącego V8B -3

Rysunek 4 Podzespół napędu tarczy – widok 2

Zapyta ktoś, ale z rysunku nie wynika, że to jest 1:3. No nie wynika, ale jak zaznaczyłem , chcę mieć pole manewru, a po drugie, prezentuję projekt w wersji 1 (PIERWSZEJ). Tu dopiero rodzi się całość, zresztą sami ocenicie, ile można jeszcze zmienić.

Podgrupa zespołu tnącego V8B

Rysunek 5 Podzespół tnący – widok 3

No i jesteśmy, przy przekroju sygnalizowanym wcześniej. Chciałoby się zacytować z Seksmisji – „……widzę ciemność”. I dobrze, bo faktycznie nic tam nie ma. No, i na tym polega stosowanie elementów firmy IGUS. Tym, którzy co dopiero dołączyli do oglądania tych stron, uprzejmie donoszę, że nie zabawiam się reklamą. Umiem jednak docenić to co dobre i warte uwagi, ba nigdy się z tym nie kryję, Ta samo jak z oprogramowaniem ALIBRE, które daje mi taka frajdę, że mam ochotę się nią z Wami podzielić.

Tak więc przekrój pokazałem na rysunku 6. Tym razem jednak nie wypiszę symboli elementów jakie zastosowałem  bo czas najwyższy, abyście sami sięgnęli do katalogu dostępnego w internecie.

Przekrój podgrupy zespołu tnącego V8B

Rysunek 6 Przekrój podzespołu tnącego

No dobrze, wracamy do reszty podzespołów. Na rysunku 7 przedstawiam pozostałe podzespoły, a w szczególności podzespół wysuwania/chowania tarczy.

Podzespoły - komplet 2

Rysunek 7 Podzespół wysuwania/chowania tarczy

W istocie składa się on z elementów pokazanych na rysunku 8. Są to jak widać dwie śruby regulacyjne, zakończone kołami pasowymi zębatymi, aby zapewnić równomierny obrót obu śrub, a tym samym wysuwanie lub chowanie tarczy. O innych widocznych drobiazgach, nie będę pisał, bo szkoda na nie czasu.

Podgrupa rozpórki dolnej V9A

Rysunek 8 Elementy podzespołu regulacji wysuwania i chowania tarczy

A jak to działa, pokazuję na rysunkach 9 do 12. Pokazuje również sprężyny, których zadaniem jest kasowanie wszelkich luzów. Co zaś się tyczy śrub, to całość przemieszcza się wzdłuż nich, a one umocowane są w listwie, którą widać na obu rysunkach.

Tu, na rysunku 9 mamy akurat sytuację bliska maksymalnego wysunięcia tarczy.

Zbliżenie podgrupy rozpórki dolnej

Rysunek 9 Podzespół wysuwania / chowania tarczy – zbliżenie 1

Trochę więcej szczegółów zobaczycie na kolejnym 10 rysunku.

Sprężyna napinająca i pasek zębaty

Rysunek 10 Widok sprężyny napinającej i paska zębatego

Jak więc wygląda regulacja wysuwania i chowania tarczy. Nie ukrywam że pierwotnie wszystko było sterowane z zewnątrz, ba był nawet mały silniczek do sterowania, ale ponieważ nie znalazłem chętnego do współpracy w tym zakresie, zrezygnowałem z wszelkiej elektroniki i zastosowałem proste mechaniczne rozwiązania. Tak więc, odsuwamy oba stoły, wkładamy klucz nasadowy i kręcimy. A ponieważ w zasadzie wszyscy lubią kręcić, to ustawią sobie tarczę, tak jak im wygodnie i wówczas mogą sobie coś urżnąć, przerżnąć albo odciąć. Do wyboru, prosto albo pod kątem, wzdłuż albo w poprzek.

Tak więc na rysunku 11 położenie bliskie maksymalnemu.

Zmiana wysunięcia tarczy 2

Rysunek 11 Położenie tarczy bliskie maksymalnemu wysunięciu

Tu zaś, na rysunku 12, mamy sytuację odwrotną, jesteśmy blisko minimum. Widać jednak, że śruba regulacyjna jest w tej samej pozycji. Nie będę wyjaśniał jak to zrobiłem, bowiem jeśli jest ktoś zainteresowany, to ma możliwość zadania pytania.

Zmiana wysunięcia tarczy 1

Rysunek 12 Położenie tarczy bliskie minimalnemu wysunięciu.

No dobrze, przechodzimy do następnego podzespołu, czyli do tego, który odpowiada za zmianę kąta ustawienia tarczy. Zastosowałem jak widać na rysunku 13, ten sam mechanizm, co przy poprzednich modelach. Owszem, mam zachowaną wersję z silnikiem i przekładnią ślimakową, ale dbałość o rybki i akwarium jest charakterystyczne jedynie dla akwarystów. Ja jestem mechanikiem o dość specyficznej specjalności, i dlatego nie zamierzam się zajmować sterowaniem. Jeśli uda mi się tego dokonać, to może się pochwalę, a może nie.

Podzespół regulacji kąta ustawinia tarczy

Rysunek 13 Podzespół zmiany kąta ustawienia tarczy

No i czas przejść do najtrudniejszego fragmentu projektu, czyli do obudowy. Z uwagi na zastosowane łożyskowanie, jako materiał, wybrałem poliamid o grubości 10 mm. No tak, ale to jak za dużo grzybów w barszcz. Niby materiał wdzięczny, ale jednocześnie współpraca poliamidu z iglidurem, albo z nim samym, to niezbyt szczęśliwe skojarzenie. Póki co, Szanowny Gościu, zastałeś sytuacje taka jak na rysunku 14.

Rama usztywnienia V9A

Rysunek 14 Obudowa z piliamidu

Na dodatek, znowu nadgorliwie, zastosowałem rozwiązanie, choć technologicznie możliwe, ale przesadzone. Mówię o gnieździe łożyska,bo to dodatkowe wycięcie jest niepotrzebne. Zastosowałem je dlatego, że obawiałem się i obawiam nadal, dokładności wykonania ścian bocznych obudowy. Zależy mi na tym, aby cały zespół tnący, zawieszony na łożyskach pokazanych na filmie poniżej, nie pływał wzdłuż osi poprzecznej. Z tej przyczyny, to co pokazuje na rysunku 15, proszę traktować jako coś co jeszcze istnieje, ale za chwilę będzie zmienione.

Rama usztywnienia V9A -3

Rysunek 14 Błędne rozwiązanie łożyskowania podzespołu tnącego

Jak to działa można zobaczyć na filmie, ale powiadam Wam, to trzeba uprościć.

W jakim kierunku pójdą uproszczenia, zobaczymy. Jedno jest pewne, będą możliwe do wykonania dla zwykłego majsterkowicza, za wyjątkiem dwóch albo trzech elementów, które niestety trzeba będzie zlecić. Dojdzie jeszcze układ kompensacji grubości tarczy tnącej i parę innych drobiazgów.

Wszystkie te zmiany, tym razem, dokonywać będę na Waszych oczach. Dlatego macie szansę juz teraz. Piszcie co Wam nie odpowiada, albo na co należy zwrócić szczególna uwagę. No i stara sprawa!!!! Dawać mi to kogoś od sterowania.

Z wyrazami szacunku i uśmiechem.

Janusz

Reklamy
 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: