RSS

Wyrzynarka włosowa, czy kupowanie kota w worku?

06 Mar

Na samym wstępie, pragnę złożyć oświadczenie. Otóż niniejszy materiał ma jedynie charakter dyskusyjny i koncepcyjny. Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń, ma charakter jedynie przypadkowy, a w ogóle to mnie tu nie było i na dodatek mam zaniki pamięci!!! Tyle „wcale nie żartów”, bo biorąc przykład z osób powszechnie znanych, ja również „mam swoje zdanie”, z którym nie zawsze się zgadzam”.

Rzecz będzie o wyrzynarce włosowej i moim podejściu do tego tematu. Nie mam zamiaru wyręczać Kolumba! Ameryka już dawno odkryta, ale kto wie, może da się coś zrobić lepiej, inaczej, wygodniej? Zacznijmy jednak od samego początku.

Może jestem niepoprawnym marzycielem, ale chciałbym dożyć czasów, kiedy poszukując czegoś, co wcale nie kosztuje mało, już w samym prospekcie otrzymam wszystkie potrzebne informacje. A skoro już marzę, to przed poszukiwaniem wyrzynarki stworzyłbym sobie listę wymagań. Tak więc pragnę, abym miał możliwość zmiany skoku piłki, a co tam, chcę tez mieć możliwość zmiany częstotliwości jej skoku. Chciałbym ciąć po kątem, tyle, że to nie ja mam się ustawić z materiałem pod katem 45°, ale aby piłka się pochyliła. Do tego może niech będzie maszynką bez konieczności smarowania, odpowiednio stabilna, może nawet, jeśli zechcę, niech ma dodatkowy stelaż, albo jak kto woli nogi. Oj byłoby pięknie! Nogi na życzenie!!! Nie chcę, trach i na stół, chcę przykręcam nogi i do kąta. Fajnie!!!

Rozochocony takimi marzeniami zaglądam na różne strony internetowe, przeglądam to co mi się podsuwa i notuję, albo drukuję i zestawiam sobie w jakąś tabelkę. No i jakoś mi smutno, bo odnoszę wrażenie, że oferenci tak się śpieszą ze sprzedażą, że podają mi jedynie te informacje, jakie im są wygodne. Bo co mi po wiadomości, że można wyciąć coś pięknego, że zastosowano opatentowane rozwiązania, albo, że zastosowano materiał bardzo wytrzymały, tylko na co i co z tego wynika.

Mogę oczywiście zadzwonić i zadać wiele szczegółowych pytań, ale ja chcę ot tak zwyczajnie, już na „wejściu” wiedzieć, w jakim kierunku iść. Z tej przyczyny w niniejszym materiale przedstawię jedynie to, czym nas, szarych i skromnych majsterkowiczów się karmi.

Każdy może to sprawdzić wpisując w wyszukiwarce hasło „wyrzynarka włosowa”. Mniej więcej wygląda to tak. jak pokazuję poniżej.

Przeglądarka

Następne strony wcale nie wyglądają inaczej. Jest tego dużo, ale marki i typy wciąż się powtarzają. Co prawda, szkoda mi miejsca i czasu aby się tym zajmować, ale dla porządku, zobaczmy jakie informacje są do uzyskania. …….

Tak było jeszcze chwilę temu, ale doszedłem do wniosku, że co poniektórzy mogą się obrazić i wykasowałem wszystkie zrzuty ekranowe. Zresztą ten kto jest lub będzie zainteresowany, sam może sprawdzić jak to wszystko wygląda i co wynika z tych informacji jakie nam dostarcza potencjalny oferent. Są informacje „amatorskie”, których pełno jest na Allegro, są i bardziej profesjonalne, ale wszystkie one maja jedna wspólna cechę, trzeba dzwonić i pytać. Jeśli ma się szczęście, to można czegoś konkretnego się dowiedzieć, ba może się zdarzyć, że zostaniemy przekierowani na inna firmę albo model. Jeśli zaś nie, tak jak mi się to zdarzyło, w przypadku innym niż wyrzynarka włosowa, nadal pozostałem w lesie. Odniosłem wówczas wrażenie, że to ja uczę sprzedawcę, a nie on mnie.

W tej sytuacji zrobiłem pewien ruch, zestawiając uzyskane informacje w tabelę. Może w jakimś stopniu nie jest kompletna, może czegoś nie zauważyłem albo pominąłem, za co przepraszam wszystkich. Tych którzy chcą kupić i tych, którzy pragną sprzedać. Myślę sobie jednak, że jeżeli przed zakupem wyrzynarki włosowej trzeba zbierać dane i przeprowadzać taką analizę, to już mi się nie chce. Ostatecznie to nie samochód ani statek kosmiczny. Zwykła, jak to się kiedyś mówiło, co wiem od mojego ojca, „laubzega”.

Tabela

No teraz, to już jestem bogatszy w wiedzę, z której nic nie wynika, albo tylko tyle, aby wejść na różna fora i poszukać lub popytać. Może ktoś coś wie, może ma jakieś doświadczenia, albo… albo machnąć ręką i rozważając co prawda możliwość kupna, spróbować po swojemu. Czy warto? No cóż, jest to odwieczne pytanie majsterkowiczów, bo niby po co coś dłubać samemu, skoro można kupić gotowe.

Jednak zacznijmy od choćby próby sprawdzenia, czy istnieje możliwość zrealizowania części moich założeń. Zacznijmy od możliwości zmiany amplitudy, bo o zmianie prędkości obrotowej, czyli w istocie o zmianie częstotliwości skoków ostrza, już wiemy z założenia. Falownik przy prądzie zmiennym, regulator przy prądzie stałym. Co do mocy, to mamy w czym wybierać, bowiem jeśli oferuje się nam silniki o mocy od 85 do 240 W, to nie ma strachu. Jeśli wezmę silnik 12 V o mocy 180 W i prędkości obrotowej około 10 000 1/min, to przy przełożeniu 1:4, będę miał to o co chodzi. Ostatecznie nawet przy mniejszym przełożeniu, jeśli zależeć mi będzie na częstotliwości skoków, też powinno być dobrze.

Tylko co z tą zmianą amplitudy?.

Czasami zwracam się w kierunku wariackich pomysłów. Zaczęło się od przegubu, który znalazłem w katalogu IGUS-a.. Przedstawiam go na rysunku 1

KRBM-10 CL

Rysunek 1 Przegub KRBM-10 CL

To ciekawy przegub bowiem daje duże możliwości. Pasowanie w otworze cylindrycznym musi być suwliwe, a co do pasowania w osadzeniu kulowym, nie wypowiadam się, bo to sprawa producenta. Nic tylko osadzić jakoś aby nie uciekał na boki i już. Najpierw model, który pokazuję na rysunku 2, natomiast symulacja http://www.youtube.com/watch?v=z1hnlnzDghU

Idea modelu 1

Rysunek 2 Złożenie studyjne 1

Ubrałem tę ideę w jakąś metalową konstrukcję i powstało to co pokazuje na rysunku 3.

Podgrupa napędu mimośrodu Model 2

Rysunek 3 Podgrupa mimośrodu (model 1)

Przeprowadziłem symulację i okazało się, że to działa. Teoretycznie działa, a to co zabarwiłem na zielono posłużyło mi jedynie jako wskaźnik. Odsunięcie przegubu od ścianki obudowy siłą rzeczy zwiększa amplitudę ruchów ramienia.

Jednak pomyślałem sobie, że może to jest zbyt wydumany pomysł, może więc podejść do tego inaczej? Może zastosować suwak, który będzie się przemieszczał wzdłuż ramienia. Im bliżej środka tym amplituda będzie większa. Odsuwanie zaś spowoduje skutek odwrotny. To co założyłem przedstawiam na rysunku 4.

MODEL 2

Rysunek 4 Model nr 2

Tutaj regulacja amplitudy musi się odbywać poprzez pionowe przesunięcie zespołu napędowego w stosunku do osi obrotu ramienia. Sytuacja pokazana na rysunku 4 jest ustawieniem dotyczącym minimalnego wychylenia ramienia. Po zmianie ustawienia amplituda się zmniejsza. Tak jak poprzednio, element zabarwiony na zielono jest jedynie wskaźnikiem narysowanym jedynie dla celu symulacji.

Po przesunięciu zespołu napędowego w stronę osi obrotu ramienia sytuacja wygląda tak jak na rysunku 5

MODEL 1a

Rysunek nr 5 Przesunięcie zespołu napędowego w stronę osi obrotu ramienia – zmniejszenie amplitudy.

Rysunki powyższe są na tyle „ciepłe”, że nie mogę jeszcze podać konkretnych parametrów. Z tej przyczyny zaznaczyłem na samym początku, że jest to materiał koncepcyjny i dyskusyjny. innymi słowy mówiąc, każdy a ja w szczególności, może i będzie się pastwił nad tym co przedstawiam. Zresztą o to tu chodzi.

Jeśli więc w sensie modelu kinematycznego problem regulacji amplitudy czyli skoku piłki, mamy załatwiony, to czas zastanowić się nad sposobem jej uchwycenia.

Jak to było? Mam swoje zdanie ale się z nim nie zgadzam. No cóż. najbardziej odpowiada mi układ kinematyczny wyrzynarki DeWalt 788. Zainteresowanych odsyłam do linku http://dewalt-tool-hunter.blogspot.com/2009/04/dewalt-dw788-20-variable-speed-scroll.html , gdzie pokazano całą ideę.

Na jej podstawie, stworzyłem następny model, tym razem model uchwytu piłki. Pokazuję go na rysunku 6.

Podgrupa uchwytu górnego

Rysunek 6 Podgrupa uchwytu górnego

I w tym miejscu ponownie muszę się zastrzec, że jest to jedynie model. Dlatego nie dbam o wycyzelowanie części, zadbanie aby były wszystkie śruby, kołki abo osie. Problem wygody mocowania narzędzia w postaci piłki rozpatrywany będzie później, a już na pewno nie dziś.

Uchwyt górny w istocie jest taki sam jak dolny. Pomiędzy nimi ulokowana jest piłka włosowa, która wykonuje ruch posuwisto zwrotny, w górę i w dół.

Jeżeli teraz sięgniemy do tabeli i wyszukamy dane dotyczące skoku, to zobaczymy, że rozmawiamy o wielkościach rzędu 15-21 mm. Postarajmy się zapamiętać te wielkości, bo za chwilę będą nam one potrzebne.

Teraz jednak powróćmy do naszego modelu uchwytu piłki. Sama konstrukcja narzuca, określone przemieszczenia elementów. Jeśli bowiem końcówka przegubu będzie przemieszczana w prawo, to uchwyt bedzie przesuwał się w dół, co pokazuje na rysunku 7.

Podgrupa uchwytu górnego - pozycja dolna

Rysunek 7 Podgrupa uchwytu górnego – pozycja dolna

Przy odwrotnym kierunku przyłożenia siły, działanie będzie przeciwne i uchwyt powędruje w górę – patrz rysunek 8.

Podgrupa uchwytu górnego- pozycja górna

Rysunek 8 Podgrupa uchwytu górnego – pozycja górna

Na dotychczas pokazanych rysunkach, wszystkie płaszczyzny zostały ukryte. Teraz jednak odkryłem je i kolejno narzucając relacje ustaliłem jaki może być maksymalne przesuniecie w pionie uchwytu piłki i jakie jest do tego potrzebne przemieszczenie przegubu.

Pomiar przemieszczeń

Rysunek 9 Pomiar przemieszczeń

Jest to bardzo prosty, aby nie powiedzieć, prymitywny sposób pomiaru, ale skuteczny. Uzyskane wyniki przedstawiam poniżej.

X – oznacza przemieszczenie w poziomie wskazywanego wyżej przegubu, natomiast Y – oznacza przemieszczenie uchwytu piłki w pionie

Tabela pomiarów

Na czerwono zaznaczyłem te parametry, które mniej więcej pokrywają się ze skokami narzędzia w oferowanych wyrzynarkach. Tka więc możemy założyć, że wychylenie dźwigni napędzającej  musi się wahać od 3-4 mm do 5-6 mm, jeśli mamy uzyskać podobny skok. A co, jeśli chcemy więcej albo mniej?

Jakoś wydaje mi się, że to użytkownik powinien decydować  Tak więc, w dalszych rozważaniach oczekiwać będę skoku dźwigni od 1 do 10 mm. Zobaczymy do czego nas to doprowadzi i czy nie będziemy zmuszeni zmienić założenia.

Na dzisiaj starczy, tym bardziej, że słońce za oknem i warto choćby na chwilę zaczerpnąć świeżego powietrza.

Materiał dzisiejszy jest dyskusyjny. Zobaczymy, czy i kto zechce włączyć się w debatę nad zależnością faz księżyca i krzywej lęgowej drozda śpiewaka. Na czyjś prywatny użytek można wygenerować inny tytuł, ale to dopiero na życzenie.

Niezmiennie czekając na Waszą aktywność, pozdrawiam serdecznie.

Janusz

 

Tagi: , , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: