RSS

Archiwa miesięczne: Styczeń 2013

Konik mini tokarki

Dziś do wcześniejszego opisu mini tokarki dodamy konik. bazujący na tych samych zasadach. Wszystko to co ma być wycięte, wykonane jest z blachy czarnej o grubości 4 mm. Wszystkie w ten sposób tworzone elementy mają wycięcia ułatwiające ich wstępny montaż a następnie trwałe połączenie spawaniem.

Rozmawiamy więc o przykładzie pokazanym na rysunku 1.

Złożenie tokarki do drewna - DŁUTO

Rys 1 Widok ogólny mini tokarki

Przedmiotem dzisiejszego wpisu jest konik pokazany na rysunkach 2 i 3.

Podgrupa konika V2

Rysunek 2 Widok konika mini tokarki.

Podgrupa konika V2 a

Rysunek 3 widok konika z innej strony

Read the rest of this entry »

Reklamy
 

Tagi: , , , , , , ,

Czas na mini tokarkę

Ileż można pisać o wykorzystywaniu Alibre do projektowania architektury, mebli, detali zdobniczych, bibelotów itp. Okazuje się, ze pisać można długo, bo jakoś wszystko daje się „wymalować”. To co proste, przychodzi łatwo. To co bardziej skomplikowane wymaga pomysłu i doświadczenia. Ogólnie nie bawię się w subtelności i nie wykorzystuje wszystkich możliwości programu. Stosuje tylko to co da mi w krótkim czasie ten efekt, jaki sobie założyłem. Przyszła pora na mini tokarkę i pomyślałem sobie po przejrzeniu katalogu IGUS-a , że w zasadzie, to do zrobienia zostaje tylko obudowa. Oni zrobili za mnie wszystko !!!

No to do dzieła, tylko o jakiej tokarce myślę? Do metalu czy może do drewna? Oj, chyba do drewna. Ale jaka ona powinna być, czy taka do dłuta, a może powinna posiadać możliwość stosowania wzorników, czyli kopiału? Czy też może zastosować silniczki krokowe i sterować procesem z komputera?

A wreszcie duża czy mała. Duża może później, bo wbrew pozorom najtrudniej jest miniaturyzować, zachowując funkcjonalność.

Nie wchodząc w szczegóły i pomijając pewne uproszczone obliczenia zacząłem przeglądać katalog Firmy IGUS i wybrałem potrzebne elementy. Zacząłem się zastanawiać nad materiałem i sposobem wykonania łoża, albo raczej podstawy tej mini tokarki. Doszedłem do wniosku, że pomimo niewielkich rozmiarów, podstawa powinna być solidna i stosunkowo ciężka, aby nie „biegała” po stole. Oczywiście trzeba zachować możliwość jej przymocowania, ale materiał obudowy, która moim zdaniem powinna być spawana, nie powinien być cieńszy niż 4 mm. Łatwo spawać, a nie przeraża tak jak blacha o grubości 5 mm.

W efekcie powstało coś co pokazuje na rysunku 1 i 2. Rysunek 2 przedstawia celowo oznaczone kolorem czerwonym zastosowane elementy Firmy IGUS.

Złożenie tokarki do drewna - DŁUTO 1

Rys. 1 Widok ogólny mini tokarki VD

Złożenie tokarki do drewna - DŁUTO

Rys 2 Widok mini tokarki VD z wyróżnionymi elementami Firmy IGUS

Read the rest of this entry »

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 25 stycznia 2013 w IGUS - ułatwienia w projektowaniu

 

Tagi: , , , ,

Bez okna jakoś dziwnie podglądać świat

Obiecałem opisać projektowanie zminiaturyzowanych elementów domków dla lalek. Nie każdego to interesuje, ale słowo się rzekło. Zresztą temat szeroki jak rzeka, bo każdy ma swoje sposoby i poglądy.

Na samym początku stwierdzić muszę, że nie lubię atrap i oczekuję od projektu, że spełniać będzie kilka podstawowych funkcji, tzn., jeśli jest to coś co ma udawać świat dorosły, ot weźmy domki dla lalek, to wszystko co jest możliwe, powinno zachować niezbędne funkcje elementów realnych. Czyli jeśli jest to okno, to powinno się otwierać, a jeśli jest to mini tokarka, to ma toczyć i posiadać te elementy, które są niezbędne dla prawidłowego przebiegu procesu technologicznego. Może to truizm, ale jak sami zobaczycie, ma on swoje uzasadnienie.

Uważam również, że należy stosować rozwiązania, przepraszam za swobodę języka, rozwiązania „idioto odporne”. Mam na myśli take proste rozwiązania bay nie można przez nieuwagę połączyć czegoś co ma być po lewej stronie, z elementem ze strony przeciwnej. Są na to proste sposoby i tych się trzymam.

Przejdźmy jednak do konkretów. Na rysunku nr 1 przedstawiam okno pokazanego wcześniej, a ogólnie dostępnego domku dla lalek.

Okno długie kompletne

Rysunek nr 1 Okno zaproponowane jako wiktoriańskie, z dwiema zewnętrznymi okiennicami

Read the rest of this entry »

 

Tagi: , , , , , , , ,

Technologiczność rozwiązań, czyli potrzeba eksperymenów

Przyszedł czas na wykonanie pierwszego prototypu pilarki modelarskiej. W prezentowanym rozwiązaniu, najprostszym z możliwych, ale od niego postanowiłem zacząć, postanowiłem przetestować, funkcjonowanie stołu. Zwróciłem się do kilku firm wycinających laserowo elementy i okazało się, że niestety nie wszystko co założyłem, mogą wykonać. Po pierwsze, owszem, wytną z blachy aluminiowej płytę stołu, ale nie wypalą skali. Jest to co prawda możliwe, ale na tzw. miękkim laserze, po zanodowaniu powierzchni blachy. Nawet dobrze stół byłby np, czarny a skala biała. No tak, tyle, że pole „operacyjne to wszystkiego mniej niż 100 mm na 100 mm. Nie zapamiętałem dokładnie ale było coś koło tego.

Na dodatek, okazało się, że koncepcja lutowania prowadnicy do blachy stołu, co pokazuję na rysunku 2, albo spawanie punktowe, też nie do końca jest pewna, bo potencjalny wykonawca nie gwarantuje mi ani jakości połączenia ani utrzymania założonych parametrów wymiarowych

Modernizacja mini pilarki R1 ver K

Rysunek 1 Dotychczasowy cel prototypowania

Miejsce wadliwe

Rysunek 2 Pierwotna koncepcja łączenia prowadnicy i płyty stołu

W końcu znalazłem wykonawcę, który podjął się tego dzieła, ale pod warunkiem, że płyta, o której jest mowa, będzie wyglądała mniej więcej tak jak na rysunku 3

Nowa wersja stołu

Rysunek 3 Nowe rozwiązanie płyty stołu

Nowa wersja mocowania prowadnicy

Rysunek 4 szczegółowy widok połączenia płyty stołu i prowadnicy IGUS

Pozostało jeszcze kilka spraw w tym sprawa obudowy. Nie pamiętam już gdzie, ale na którymś z forów znalazłem fragment dyskusji na temat modelarskich pilarek. To co mocno jeden z dyskutantów podkreślał wymóg jej stabilność, a w tym ciężar. Ot zwyczajnie nie może być za lekka. Na dodatek sama obudowa powinna być sztywna i możliwa do wykonania w warunkach amatorskich. przecież ostatecznie można by ją „wydrukować”, ale czy będzie sztywna? No może, ale co z jej stabilnością na stole majsterkowicza? Nie chciałbym spotkać się z sytuacją aby dla wygodnej pracy trzeba było ją do stołu przykręcać. Dlatego zdecydowałem się na zmianę konstrukcji wybierając obudowę spawaną. O materiale jeszcze nie mówię, bo kilka elementów odgrywa tu istotną rolę, w tym łatwość łączenia i koszt całej „zabawy”.

Mini pilarka SKT v3

Rysunek 5 Pierwotna koncepcja obudowy

Obudowa spawana

Rysunek 6 Obudowa spawana

Pomyślałem sobie, że przecież dla poprawienia wyglądu, aby uniknąć swoistej siermiężności amatorskich konstrukcji, można by  wszystkie połączone , choćby pospawane krawędzie odpowiednio zaokrąglić, wyszpachlować i pomalować. Jak widać pozostawiłem cztery przełączniki  choć już wiem, że ten fragment zmuszony będę zmienić. O tym jednak w następnych odsłonach, bo nie mam na dzisiaj wszystkich danych.

Aby przejść do kolejnego problemu, decydującego o kosztach, pokażę przerobiony środek, czyli cześć napędową.

Przebudowany napęd

Rysunek 7 Widok wnętrza pilarki

Zacznijmy od silnika. Zastosowałem silnik TORNADO 850 oferowany przez jedną z dużych sieci. Moc wydaje sie odpowiednia bo 180 W, obroty duże bo około 10 000, an 12 V DC. No cóż jedni lubią inni nie. Mnie to akurat nie przeszkadza, ale przeraża mnie cena. Znalazłem o wiele tańsze, powiem o WIELE!!!!! tańsze, o tych samych parametrach. Zakupiłem kilka sztuk przez Allegro. Oj warto tam zaglądać.

No i został problem przegubów Cardana, lub jak kto woli Kardana. Na jedno wychodzi, ale zazwyczaj te pisane przez „C”, kosztują od 60 do 80 zł za sztukę, abo i więcej. Ja zaś pojechałem na ulicę Bitwy Warszawskiej http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php , do sklepu modelarskiego i kupiłem za całe 15 zł komplet. Mało tego, dowiedziałem się więcej niż bym oczekiwał. Polecam ten sklep i wiedzę obsługi. Wielkie dzięki!!!!

Tak więc po dokonanych zmianach w projekcie, wersja 2 pilarki modelarskiej, wygląda aktualnie tak jak na rysunku 8, za wyjątkiem tego, że zablokowałem wyświetlanie skali i napisów dotyczących wartości kąta cięcia, aby komputer szybciej obliczał. Niestety te „dodatki” są mięsożerne.

Złożenie mini pilarki SKT v4

Rysunek 8 Aktualna wersja pilarki modelarskiej

A co zostaje do załatwienia. Głównym problemem jest przekładnia kątowa napędu podnoszenia tarczy tnącej. Jakoś nie mam ochoty wydawać 120 zł za coś co pokazuję na poniższym rysunku. oczywiście może się zdarzyć, że życie zmusi mnie do uległości, ale szczerze mówiąc, liczę na pomoc Panów z ulicy Bitwy Warszawskiej. Oni już coś wymyślą!!! Kto wie może pomogą mi rozwiązać problem sterowania całą „zabawką”. Zobaczymy. Jedno jest pewne, liczę na Nich.

Przekładnia 90 stopni

Rysunek 9 Widok przekładni, która wymaga tańszego i lepszego zamiennika

Jak na sobotni wieczór wystarczy. Obiecałem przecież przedstawić kolejno etapy pracy przy modelach architektury wiktoriańskiej. Może następnym razem.

A może spotka mnie to szczęście i ktoś dołączy ze swoim projektem, albo rzuci propozycje wspólnego dzieła?

Pozdrawiam wszystkich.

Janusz

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Victoria Alibre

Tytuł tego wpisu jest celowo przewrotny. Z jednej strony mamy Viktorię, albo Victorię, chyba, że ktoś woli Wiktorię, czyli naszą krajową Wiktę. Z drugiej zaś Alibre, czyli program komputerowy. Zderzenie karkołomne, ale jak się za chwile okaże chyba trafne.

Królowa Wiktoria

A Królowa Wiktoria ( http://myenglish-hpu.blog.onet.pl/2011/05/22/wiktoria-hanowerska ), królowa, która poznajemy dopiero po latach, odegrała istotna rolę nie tylko jako osoba rządząca największym imperium świata, ale również jako prekursorka nowego stylu architektonicznego. Była też kobietą więc i Ona miała swoje tajemnice (http://alehistoria.blox.pl/2012/03/ROMANSE-KROLOWEJ-WIKTORII.html). Co zaś się tyczy stylu architektonicznego, jak to zwykle bywa ktoś coś wymyślił, a podpisał się ktoś inny. A niech tam, chwała Jej za to, bo styl wyjątkowo ładny.

Przykładów pięknych budynków jest wiele, ale przecież nie o tym rzecz, ale o konkretnym projekcie, którego widok ogólny przedstawiam na rysunku 1

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku

Rysunek 1 Widok ogólny pałacyku wiktoriańskiego

Oczywiście są różne wzorce, ten zaś gdzieś podpatrzyłem w internecie i przerobiłem go po swojemu.

A przerobiłem go gruntownie, bo uznałem, że wszystkie elementy muszą być z drewna, drzwi i okna musza się otwierać, schody muszą być z epoki a wieża, ma być klatką schodową. Trochę to skomplikowało proces projektowy, ale z dnia na dzień koniec dzieła był bliższy. No i wyszło tak:

Widok od frontu

Rysunek 2 Widok od strony frontowej

Pozostałe zaś rysunki pokazuje w kolejności przypadkowej, bo sam nie wiem co powinno być wcześniej a co później.

Widok tarasu

Rysunek 3 Widok tarasu

Widok wejścia na taras

Rysunek 3 A tu wejście na taras

Widok parteru

Rysunek 4 Zaczynamy „montaż”, czyli parter

Dobudowane pierwsze pietro

Rysunek 5 Dokładamy pierwsze piętro

Dobudowane poddasze

Rysunek 6 A tu poddasze

Dobudowana wieża i taras

Rysunek 7 Dokładamy końcówkę wieży

Dobudowany dach wieży

Rysunek 8 I wieńczymy ją dachem

Widok pozostałych tarasów i balkonu

Rysunek 9 Taras i balkony, gdyby komuś było mało powietrza

Wejście ze schodami

Rysunek 10 No i wejście dla miłych gości i wyjście dla niechcianych

Widok od tyłu pałacyku

Rysunek 11 Widok od tyłu z fragmentem schodów krętych, o których w następnej odsłonie.

A gdzie Vikroria Alibre, ktoś zapyta? Przecież ten program w istocie nie jest programem dla architektów. Jednak można!!! Nie ukrywam, że była to wspaniała zabawa, której cierpliwie sekundowała moja wnuczka, bo to dla niej ten pałacyk  Nie wprowadziłem żadnych podziałów na pokoje, one wyjdą w trakcie pracy, gdy zacznę przycinać elementy.

Nie mniej Alibre pokonało tak trudny temat jak skomplikowana architektura wiktoriańska. Brakuje tylko jednego.

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku V2

Rysunek 12 Brakuje czegoś takiego

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku V3

Rysunek 13 Bliżej lepiej widać

Złożenie wiktoriańskiego pałacyku V4

Rysunek 14 No chyba, że trzeba bliżej i jaśniej jak wygląda VICTORIA ALIBRE

Na dziś starczy. W następnych odsłonach przejdę do szczegółów projektowania typowych elementów , odsłonię również dalsze wersje pilarek dla modelarzy i kto wie może zaczniemy mini tokarki.

Pliki źródłowe jak zwykle dostępne.

Pozdrawiam serdecznie

Janusz

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 stycznia 2013 w Alibre w małej architekturze

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Dziś na czasie RZECZ O CZASIE

W zasadzie ten wpis powinien zawierać jakąś mądrą myśl o czasie, o jego upływaniu, o tym, że jednym upływa radośnie innym wręcz przeciwnie, a jeszcze innym…  , zatrzymał się. I patrzcie, można przerwać przemowę „w pół zdania”, albo w połowie wyrazu zdanie.

Tylko ten czas jest dokładny zawsze coś musi zmajstrować w jakiejś tam konkretnej chwili, w jakiejś sekundzie.

No dobrze, starczy tej filozofii, bo mowa jest o zgarze, który kiedyś chciałem zbudować. Ten konkretnie miał być zrobiony z drewna, ale doszedłem do wniosku, że jednak szkoda czasu na wycinanie sklejek, bo jeśli już to z porządnego liściastego twardego drewna, a ponieważ miałem kłopoty z jego zdobyciem, więc jakoś zeszło i jest jak jest. Został jednak projekt, ale nie mój. Autorem tego projektu jest Brian LAW (patrz http://www.woodenclocks.co.uk/ )

Widok ogólny przedstawiam na rysunku 1

Złożenie zegara - Z5

Rysunek 1. Ogólny widok zegara

Jak widać nie bawiłem się w nadawanie poszczególnym częściom różnych kolorów, tylko akurat wybrałem ten i tak zostało. To zresztą nie ma żadnego znaczenia, zabawy i przyjemności z tej zabawy było sporo.

Myślcie co chcecie, ale w Alibre przy takiej robocie można się zakochać.  Na kolejnych niektóre szczegóły. Niektóre, bo wszędzie nic tylko koła zębate.

Złożenie zegara

Rysunek 2. Też ogólnie ale z innej strony

Złożenie zegara - Z1

Rysunek 3. A to się nazywa „Timing wheel”

Złożenie zegara - Z3

Rysunek 4. Tu pokazuję trochą szczegółów.

Złożenie zegara - Z2

Rysunek 5 Jak wyżej tylko z drugiej strony

Złożenie zegara - Z4

Rysunek 6. No i obiecane koła zębate na tle kół zębatych, popychanych innymi kołami zębatymi

Jeśli komuś przyszłoby do głowy zabrać się za wykonanie takiego zegara, służę plikami źródłowymi, oczywiście 3D. Bowiem jak wiadomo Alibre samo robi rysunki wykonawcze!!!!

To żart oczywiście, ale ci co znają sedno sprawy świetnie sobie poradzą.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do współpracy.

Janusz

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 14 stycznia 2013 w Alibre - jakie to proste

 

Tagi: , , , , ,

Modele mebli też temat

Dziś nieco zmienimy obszar zainteresowań. Cały czas pracuje przy pomocy programu ALIBRE.

Swoją droga puryści językowi niech się martwią, bo nie wiem czy pracuje się przy pomocy programu, na programie, a może w programie. Dziwne, jakoś śpię spokojnie.

Czasami się zdarza, a mnie to dotknęło, że sięgnąłem do dokonań słynnego architekta o nazwisku Farnsworth (patrz – http://www.farnsworthhouse.org/photos.htm). Na jednym ze zdjęć zobaczyłem meble piękne w swej prostocie a jednocześnie stanowiące wyzwanie dla modelarzy.

Meble 1

Rysunek 1 Meble z domu projektu Farnsworth’a

Zadałem wówczas sobie pytanie czy i jak je zrobić ale w większej serii, bo być może zainteresowanych ich kupnem parę osób by się znalazło. Mam oczywiście na myśli modele a nie krzesła w skali 1:1.

Najpierw zrobiłem rysunek krzesła, bo jakoś stołem zajmować się chyba nie ma sensu. Jest bardzo prosty.

No i wygląda to tak.

Złożenie krzesła

Rysunek 2 Zaprojektowany model krzesła

Tak więc mamy coś co może być i chyba jest skórą i wygiętą ramę z rurki.

Zacznijmy ją więc wyginać. Najpierw musimy uzyskać coś na kształt ramki i wygląda to tak.

Złożenie gietarki wstępnej

 Rysunek 3 Wyginaka wstępna

Oczywiście końce rurki albo pręta muszą być dokładnie dopasowane, przycięte i połączone. Ten temat pominę jako trywialny.

Etapem drugim powinno być wygięcie uzyskanej ramki w celu uzyskania oczekiwanego kształtu krzesła.

Do tego celu wyginarka może wyglądać w sposób następujący.

Złożenie wyginarki 2 stopnia V2

 Rysunek nr 4 Wyginarka 2-go stopnia

Jak łatwo się domyślić wystająca dłuższa oś została tak celowo zaprojektowana, aby całe ramię z mniejszymi krążkami można było przestawiać w kolejne położenie.

I jeszcze jedno. W obu wyginarkach zastosowałem łożyska bezsmarowe Firmy IGUS. Uwierzcie mi, to duża wygoda. Same się dopasowują do otworu a wałek z racji pasowania podstawowego „wchodzi jak w masło”.

O elementach ze skóry lub innego materiału nie będę pisał, bowiem ci, którzy zajmują się budową domków dla lalek, najlepiej wiedzą co im potrzeba. Oni też najlepiej wiedzą jak materiał połączyć w jedna i dopasowaną całość.

I tak otrzymaliśmy model krzesła zaprojektowany przez ikonę wzornictwa w skali 1:10. Jeśli komuś potrzeba modelu w skali 1:12, służę pomocą

Pozdrawiam serdcznie

Janusz

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 8 stycznia 2013 w Alibre w małej architekturze

 

Tagi: , , , , , ,